Tajemne więzi bliźniąt, czyli Nierozdzielne

AUTOR: Joanna Pypłacz GATUNEK: horror WYDAWCA: Videograf Data wydania: 16.11.2018 Liczba stron: 336

Ta recenzja powinna pojawić się na stronie kilkanaście dni temu. Niestety, technologia czasami dopowiada swoje trzy grosze, a cyfrowy bóg śmieje się po cichu z naszych planów. Awaria już na szczęście została usunięta, natomiast sytuacja (mam nadzieję) opanowana. Na Facebooku pojawił się nawet konkurs dotyczący Nierozdzielnych, który za moment zostanie rozstrzygnięty. Dzięki wydawnictwu Videograf trzy osoby otrzymają swoje egzemplarze książki. No dobrze, to może wróćmy właśnie do niej.

Ze wszystkich książek Joanny Pypłacz, które do tej pory czytałem (a miałem okazję poznać literalnie wszystkie), ta jest zdecydowanie najbliższa klimatem klasycznym horrorom. Tym razem bowiem do gęstej, gotyckiej atmosfery i romantycznych wątków o (zazwyczaj) nieszczęśliwej miłości autorka dodała całe instrumentarium motywów obliczonych ewidentnie na straszenie czytelnika. Mroczne wizje z przeszłości, czy też momenty, gdy kilka wyszeptanych słów zmienia osobowość ich adresata… To właśnie w tych chwilach dreszcze wędrują po kręgosłupie.

Bardzo starannie dopracowane zostały elementy świata przedstawionego. Mam na myśli przede wszystkim odwzorowanie realiów Polski międzywojennej, panujących w niej stosunków. Także szczegóły scenograficzne zostały wyniesione z wielu lektur historycznych, czy z oglądania fotografii. Ba! Nawet wymyślona katedra w nieistniejącym w rzeczywistości podkrakowskim miasteczku istnieje naprawdę – ale zobaczyć ją można za naszą południową granicą. Jednak najbardziej uderza chyba weryzm psychologiczny postaci – one zachowują się właśnie tak, jak zapewne zachowywali się ludzie w tamtej epoce. Jest w nich jakaś nieuchwytna prawość, kindersztuba… chciałoby się dodać krakowskość. 

Jako ojciec bliźniąt zawsze z dużym zainteresowaniem badam wykorzystanie tego motywu w literaturze, czy też w szerszym nawet ujęciu. W wielu przypadkach autorzy traktują temat szablonowo używając nieco wyeksploatowanych schematów. Tym razem zostałem zaskoczony – wprawdzie także w Nierozdzielnych możemy odnaleźć dychotomię złej i dobrej bliźniaczki, czy też bliźniaka (vide Kain i Abel, Ormuzd i Aryman etc.), ale poprowadzone to zostało w nieco przewrotny sposób. Tak więc książkę mogę polecić także rodzicom wieloraczków 🙂 Przede wszystkim jednak miłośnikom klasycznej grozy spod znaku Grabińskiego czy Edgara Allana Poe.

 

 

 

Post Author: Krzysztof Maciejewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.