Art of Reading

Zwierzyna, czyli bestie są wszędzie wokół

Zwierzyna

stars8

Tytuł: Zwierzyna

Wydawca: Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół II LO im. Jana Kasprowicza w Kutnie

Gatunek: SF

Data wydania: 2015

Liczba stron: 348


Trochę pisałem już o tym w biogramie Macieja Kaźmierczaka – podtrzymuję tę opinię także w recenzji jego książki – w jego wieku nie powinno się tak pisać! Utwory autorów, którzy nie dostąpili jeszcze zaszczytu bycia „pięknymi dwudziestoletnimi”, utwory (nazwijmy rzecz po imieniu) nastolatków, powinny być naiwne, pozbawione doświadczenia życiowego, bazujące bardziej na pomyśle, aniżeli na wykonaniu, a przy tym bezkompromisowo wierzące we własną genialność. W przypadku Zwierzyny nic się po prostu nie zgadza!

To nie jest jedyne zaskoczenie związane z lekturą. Do tej pory kojarzyłem tego autora z dość szeroko rozumianą grozą, a tymczasem w opowiadaniach zebranych w debiutanckim tomie przeważa jednak fantastyka naukowa. Oczywiście, jest to dość specyficzna SF, ma w sobie wiele mroku – zresztą sam jestem przeciwnikiem sztywnych, gatunkowych podziałów.  Choćby z tego względu, że etykietowanie w przypadku tak trudnych w odbiorze opowiadań naprawdę pozbawione jest sensu.

Mamy tu do czynienia z surrealizmem i przenikaniem – przy czym owo przenikanie dotyczy nie tylko pojedynczych tekstów, ale i kilku jednocześnie. Innymi słowy, utwory prowadzą ze sobą żywy dialog, inne poustawianie kolejności dałoby w efekcie kompletnie inną książkę. Wydaje się, że jedyną wadą, którą można ewentualnie wypunktować młodego pisarza jest nadmiarowość jego prozy. Odnosimy wrażenie, że zbiór opowiadań to próba jakiejś antologii totalnej, która odpowiada na wszystkie życiowe dylematy. Taka barokowość chwilami się włącza – nie w sensie stylistycznych wygibasów, raczej w bardziej ogólnym komunikacie. Jeszcze inaczej – każde z opowiadań czytane oddzielnie, w oderwaniu od zbiorowego kontekstu – sprawia wrażenie znakomitego tekstu. Ale ich suma nie jest lepsza od pojedynczego zachwytu, przytłacza czytelnika swoim ciężarem.

No ale nie jest to zbyt poważny zarzut, prawda? To prawdopodobnie jedna z lepszych książek napisanych i wydanych w Polsce w ubiegłym roku.

One Response

Dodaj komentarz