Art of Reading

Zrobię to

Jestem chyba pod literackimi względami daltonistą. Nie podzielałem nigdy wielkiej fascynacji panem Brązowym vel Danem Brownem. Nie wiem też, o co chodzi z tym nieszczęsnym Szarym vel Greyem. Ale chcę się dowiedzieć. Jaka tajemnica kryje się w tak wielkim uwielbieniu książki, która w dość powszechnym odczuciu jest bardzo źle napisana? Nie będę katował się oglądaniem adaptacji, ale gdy teraz niemal wszyscy idą na nią do kina, ja jednak przeczytam powieść E.L. James. Przeczytam 50 twarzy Greya…

Może to z mojej strony masochizm (jakże idealnie dopasowany tematycznie)? Rzeczywiście lubię czasami czytać bardzo złe książki, podobnie jak uwielbiam oglądać horrory w samotności, by potem jeszcze bardziej się bać. Będę jednak czytał to dzieło bez negatywnego nastawienia, spróbuję odkryć, co się w nim kryje. Subtelne opisy przeżyć bohaterów, głębia psychologicznych portretów, jakieś prawdy na temat współczesności, głos młodego pokolenia? Jeżeli coś takiego tam jest, na pewno to odnotuję.

Ale recenzji pisać raczej nie będę – najwyżej krótką relację z tego czytelniczego eksperymentu. Bo to nie będzie nic bardziej wzniosłego, ot prawie naukowe doświadczenie…

Dodaj komentarz