Art of Reading

Zapłacą Ronaldo, by nie grał

Dzisiejszy wpis ma charakter raczej pretekstowy, jego powiązanie z literaturą jest, prawdę mówiąc, dość nikłe, ale nie mogłem się po prostu powstrzymać. Będzie bardziej o filmie i o piłce nożnej – ze względu na postacie zaangażowane w wątek. A jeszcze bardziej będzie o pieniądzach.

Cristiano Ronaldo, wielka gwiazda piłki nożnej, miał zagrać w najnowszym filmie kolejnej sławy – reżysera Martina Scorsese, po tym jak niedawno nabyty przez piłkarza apartament w Trump Tower wybrano jako miejsce kręcenia ważnych scen. Mieszkanie kosztowało portugalskiego gwiazdora – bagatela! – 18,5 miliona dolarów. Ronaldo miał otrzymać rolę w ramach zadośćuczynienia za niedogodności związane z filmową produkcją. Jednak twórcy filmu uznali, że pojawienie się w nim piłkarza odwróciłoby uwagę widzów od samego dzieła. W rezultacie Cristiano Ronaldo otrzyma 22 miliony dolarów za to, że… NIE ZAGRA w tymże filmie. Pieniądze pokryją zatem z nawiązką inwestycję w luksusowy apartament, poniekąd dowodząc, że ludzie bogaci zarabiają nie tylko na tym, co sobie wypracują, ale i na tym, czego nie robią…

A teraz o książkach. Wspomniany film Scorsese ma być opowieścią o losach włoskiego biznesmena Alessandro Proto, który przekonuje, że to właśnie on jest pierwowzorem tytułowego bohatera Pięćdziesięciu twarzy Greya. Miał on rzekomo romans z E.L. James, gdy ta podróżowała po Włoszech w poszukiwaniu materiału do swojej książki. Według finansisty, przypomina on książkowego Greya w bardzo wielu aspektach. Cóż, mówiłem, że wątek literacki jest tym razem raczej pretekstowy.

I tak oderwany od rzeczywistości na moment, wracam już do swojego skromnego i szczęśliwego świata, w którym nie jestem mafijnym finansistą ani gwiazdą futbolu.

Dodaj komentarz