Art of Reading

Wielkie kłamstwa Macleoda

 

obudzz_sie_i_snij_tchorosty_i_inne wytchnienia

stars10

Tytuł oryginału: Breathmoss and Other Exhalations. Wake Up and Dream

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski

Wydawnictwo: MAG

Data wydania: 2015

Liczba stron: 700


„Dziwną cechą nas, ludzi, jest to, że ciekawość mocniej pobudzają wydarzenia, jakie nigdy nie nastąpiły, niż te, które się istotnie wydarzyły” – pisze Ian R. Macleod we wstępie do zbioru opowiadań Tchorosty i inne wy-tchnienia. „(…) Dlaczego tak często bardziej przejmujemy się losami fikcyjnych bohaterów, niż własnych kolegów czy sąsiadów? I dlaczego ta troska wybiega w nierealną przeszłość, tudzież nieznaną przyszłość?”. Autor odpowiada nieco dalej: „dla mnie najlepszymi historiami są te, które snują kłamstwa największe i posyłają naszą wyobraźnię jak najdalej”.

Kolejny już raz Wydawnictwo MAG serwuje nam w swojej serii Uczta Wyobraźni dwa dania w jednym – dość wiekową antologię krótkiej formy, której tytuł wymieniłem w powyższym akapicie oraz najnowszą powieść Macleoda pod tytułem Obudź się i śnij. Cechą wspólną obydwu pozycji jest (oczywiście poza nazwiskiem autora) moc kłamstw zawartych na 700 stronach książki. Moc i różnorodność.

W zbiorze opowiadań przenosimy się w wiele różnych miejsc: odległą przyszłość kosmosu opanowanego przez… kobiety, do Anglii podczas II wojny światowej w naszym wszechświecie, do Anglii we wszechświecie nieco innym, w której to Anglii rządzą faszyści… Moim ulubionym opowiadaniem jest chyba Nowe spojrzenie na równanie Drake’a – przepiękna opowieść miłosna o astronomie poszukującym śladów pozaziemskiego życia. Cechą wspólną wszystkich utworów w zbiorze jest doznanie straty przeżywanej przez bohaterów w tak różnych scenografiach. Ale jak to jest napisane! Z jaką wrażliwością i głębią! Zdecydowana większość z zebranych tu utworów to małe arcydzieła, ledwie jedno lub dwa nieco odstają od całej stawki.

Z kolei w powieści Obudź się i śnij znajdujemy się w Hollywood w roku 1940, ale jest to nieco inna „fabryka snów” od tej, którą znamy. W tej wersji historii wkrótce po rozpowszechnieniu się filmów dźwiękowych musiały one ustąpić miejsca tzw. emotykom, czyli filmom wykorzystującym pole Bechmeira. Wynalazek niemieckiego emigranta pozwolił na kręcenie filmów przekazujących swoje uczucia bezpośrednio do umysłu widza. Wielkie wytwórnie filmowe zbankrutowały, dawne gwiazdy (jak główny bohater książki, Clark Gable) pozbawione niezbędnej w nowych filmach aury psychicznej po prostu odeszły w cień. Okazuje się jednak, że nowoczesna technologia kryje pewną bardzo mroczną tajemnicę… To jedna z najlepszych powieści SF, jakie czytałem w ostatnich latach.

Dzięki Wydawnictwu MAG poznaliśmy już większość bibliografii Iana R. Macleoda. Mam wielką nadzieję, że niebawem poznamy ją w całości.

 

One Response

Dodaj komentarz