Art of Reading

W dzieciach nadzieja?

Och, jakże miło przeczytać wreszcie coś pozytywnego o czytelnictwie. Cały artykuł znajdziecie tutaj.

W największym skrócie – z raportu IBE przygotowanego przez Zofię Zasacką Czytelnictwo dzieci i młodzieży wynika, że aż 86% młodzieży szkolnej czyta książki. Nie są to wbrew pozorom wyłącznie lektury i podręczniki. W badaniu znajdziemy bowiem informację, że 53% to tzw. czytelnicy aktywni, którzy czytają zarówno lektury, jak i inne książki, a 10% to tak zwani czytelnicy spontaniczni, którzy nie czytają lektur, ale czytają inne książki (przy okazji, bardzo mi się podoba to ostatnie określenie). Badanie objęło dwie grupy respondentów: uczniów szóstych klas szkół podstawowych oraz uczniów trzecich klas gimnazjów.

Wnioski nie są szczególnie odkrywcze. Okazuje się na przykład, że skutecznym sposobem socjalizacji do czytania niezależnie od środowiska społeczno-kulturowego rodziny jest głośne czytanie dzieciom w wieku przedszkolnym przez ich opiekunów (matki, ojców, dziadków) bajek, wierszy i innych utworów literackich. Praktyki te dostarczają ważnych i pozytywnych doświadczeń dzieciństwa, które sprzyjają pogłębianiu więzi rodzinnych oraz początkom odnajdowania przyjemności w poznawaniu utworów literackich i słuchanych historii. Poza tym rodzice, którzy sami dużo czytają, posiadają bogate księgozbiory, kupują, bądź pożyczają książki, silniej angażują się w kolejne etapy socjalizacji czytelniczych swoich dzieci. Starają się zachęcić dzieci do czytania, najpierw przez wspólną lekturę, potem polecając lektury mogące je zainteresować, starszym opowiadając, co sami czytają, zaopatrując ich w książki poprzez zakupy, prezenty, wypożyczenia w bibliotekach. Interesujące jest także to, że tworzy się w Polsce grupa nastolatków, dla której czytanie książek znajduje stałe miejsce wśród innych zajęć czasu wolnego. Do tej grupy systematycznych czytelników należy co piąty nastolatek, dwukrotnie więcej dziewcząt niż chłopców. Niepokojące jest jednak to, że wraz z wiekiem poszerza się również grupa dzieci nieczytających. Coś złego dzieje się między podstawówką a gimnazjum… Może to jakiś argument za przywróceniem poprzedniego porządku?

A może to całe badanie jest tylko projekcją oczekiwań badaczy i z czytaniem jest naprawdę źle? Jaką macie opinię?

 

Dodaj komentarz