Ucieczka do przodu, czyli Tęsknię za Tobą

Tesknie za toba Harlan Coben

stars9

Tytuł oryginału: Missing You

Tłumaczenie: Robert Waliś

Wydawnictwo: Albatros

Data wydania: 8 października 2014

Liczba stron: 480


Harlan Coben napisał już kilkanaście książek, a niżej podpisany zalicza się do miłośników tej twórczości. Dodajmy że miłośników niepoprawnych, aczkolwiek świadomych w pełni mielizn, po których się poruszają. Sam nie wiem, dlaczego wybieram taką niezbyt wysublimowaną rozrywkę, ale ewidentnie coś tkwi pod powierzchnią tego pisarstwa, jakaś trudna do identyfikacji wartość. Bo w ogólnych zarysach mamy do czynienia z wyjątkowo dobrym i powtarzalnym rzemiosłem. Z naciskiem na powtarzalnym…

Od jakiegoś czasu Harlan Coben celuje najwyraźniej w piękniejszą część swego czytelniczego grona, gdyż tytuły jego książek przywodzą na myśl ogniste romanse. Tęsknię za tobą… Hello??? Przypomnijmy kilka poprzednich: Tylko jedno spojrzenie, Zostań przy mnie… Chociaż najbardziej Harlequinowata była chyba Mistyfikacja, czyli pierwsza opublikowana powieść autora, której zresztą sam nie poleca…

A jednak najnowsza powieść mistrza powieści sensacyjnej ma w sobie coś świeżego.  Sama zapowiedź jest boleśnie schematyczna – oto Kat Donovan, detektyw nowojorskiej policji, jednocześnie postanawia wyjaśnić i zamknąć ostatecznie swoje dawne sprawy. Obie dotyczą najważniejszych mężczyzn w jej życiu – byłego narzeczonego, który porzucił ją dawno temu, i ojca, zamordowanego przed kilkunastu laty policjanta.  Ale tu intryga jest skrojona naprawdę dobrze, a oprócz tego autor porusza dość nośny medialnie temat.

Pamiętacie te reklamy społeczne? “Nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie”? “Cześć. Mam na imię Wojtek i też mam dwanaście lat”? Otóż to – Harlan Coben tym razem ostrzega przed zawieraniem nieprzemyślanych znajomości przez Internet. Pomysł jest iście szatański i nie będę go zdradzać. Kto wie, być może tego typu literackie moralizatorstwo sprawdzi się lepiej niż społeczne kampanie. Chociaż z drugiej strony jest w tym jakaś doza cynizmu.

Czyta się to świetnie, może brakuje trochę “mięsa” (bo przemoc u Cobena, mimo iż jej sporo, to jest taka odrobinę “waniliowa” ;-)) Mogę te książkę jednak polecić – bo nieco odbiega od dość schematycznego thrillera.

Post Author: Krzysztof Maciejewski

1 thought on “Ucieczka do przodu, czyli Tęsknię za Tobą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.