Art of Reading
  • Search results for Wydawnictwo Forma
  • Nieopowiadania – Niemcy i fioletowe lampy

    book-sale

    stars9

    Autor: Tomasz Dalasiński

    Gatunek: beletrystyka

    Wydawca: Forma

    Data wydania: 2016

    Liczba stron: 142


    Kiedyś, a właściwie było to całkiem niedawno, jeszcze pamięć mnie bowiem nie zawodzi, wymyśliłem dowcip. Chyba nie zostanę drugim George’m Carlinem, co zresztą za moment okaże się jasne i oczywiste, gdyż dowcip ten jest w zasadzie żarcikiem krótkim, acz bezsensownym. Leci on tak:

    Dlaczego Niemcy lubią nosić zielone czapki?

    .

    .

    .

    .

    .

    .

    .

    .

    Żeby mieć zęby tak ostre, jak fioletowi samce lamp.

    Przytaczam tę próbkę swojego specyficznego poczucia humoru w bardzo konkretnym celu – oto bowiem znalazłem książkę autora, który najwyraźniej posługuje się podobną perspektywą, a jego Nieopowiadania są chyba jeszcze bardziej absurdalne, niż mój żałosny kawał. Tak to bywa, kiedy poeta bierze się za prozę…

    Siedem osób, siedem punktów widzenia połączonych jednym rekwizytem – tajemniczym kluczem. Każda z opowieści coś dopowiada, albo czemuś zaprzecza. Najbardziej zaskakująca jest ostatnia, której nie ośmielę się tu odsłonić. W osnowie znajdujemy jednak także wątki poboczne, a nawet zupełnie oddzielne historie. Jest tu nawet… wyjątkowo zjadliwa recenzja książki Tomasza Dalasińskiego pod tytułem Nieopowiadania.

    W trakcie lektury nasuwają się pewne podobieństwa do dzieł takich pisarzy, jak Georges Perec czy Italo Calvino. Są to bardzo zacne skojarzenia, czyż nie? Ale jednak rzucają się w oczy także różnice – chociażby w samej strukturze narracji. Pełna zgodność z tytułem, ale jak określić te prozatorskie twory? Traktujące o codzienności, ale przecież w sposób bez mała niecodzienny, ocierający się o pierwiastek fantastyczny? Przychylając się do propozycji autora, jednocześnie przyjmujemy jego punkt widzenia – co może okazać się ideą ryzykowną. Narrator nie jest bowiem osobą do końca wiarygodną…

    Nota wysoka, skoro przywołałem jako punkty odniesienia nazwiska z grupy OuLiPo , więc wielkiego zdziwienia być nie może. Spora przyjemność płynąca z lektury współgra z jej sporym ciężarem gatunkowym. Mam nadzieję, że kolejne spotkanie z prozą Dalasińskiego już niebawem.

     

  • Materiał poglądowy, czyli Ferma ciał

    fermacialwww

    stars9

    Autor: Jarosław Maślanek

    Gatunek: beletrystyka

    Wydawnictwo: Forma

    Data wydania: 2015

    Liczba stron: 134


    Ferma ciał Jarosława Maślanka nieprzypadkowo kojarzy się z projektem „trupiej farmy”, czyli miejsca, w którym bada się rozkład ludzkich ciał po śmierci. Najsłynniejszy z podobnych przybytków znajduje się w amerykańskim mieście Knoxville, ale są także mniej znane lokalizacje, w których antropolodzy sądowi badają, cóż takiego dzieje się ze zwłokami, kiedy natura weźmie już sprawy w swoje ręce. W powieści polskiego autora nie obserwujemy wprawdzie denatów, ale mamy do czynienia z typowym polskim blokowiskiem nowego typu, czy wręcz z pojedynczym blokiem mieszkalnym, który zamieszkują różne, godne obserwacji, okazy.

    Oto grupa wyselekcjonowanych eksponatów – samotna matka, mężczyzna w kwiecie wieku, który zapija frustrację rytualnym piwem w samochodzie, obrażony na cały świat ochroniarz pilnujący apartamentowca i z zawiścią traktujący jego lokatorów. Jest inny przedstawiciel płci męskiej, wychowywany niegdyś przez aktywną opozycjonistkę, który nie potrafi się odnaleźć we współczesności. Właściwie każdy z bohaterów ma mniejsze lub większe problemy z międzyludzkimi relacjami – ta zgodność każe nam przypuszczać, że to nie z nimi stało się coś złego, ale z samą rzeczywistością.

    Kiedyś, chyba na początku lat 90. zaproszono do Polski ekipę zagranicznych speców od spraw budownictwa, aby ci oszacowali koszt remontu warszawskiego osiedla Za Żelazną Bramą. Eksperci orzekli, że taniej będzie wyburzyć wszystko i postawić od nowa. I mamy teraz te apartamentowce w strzeżonych osiedlach o fantazyjnych nazwach, lecz okazuje się, że nie wystarczy wyburzyć stare i wybudować nowe, ładniejsze, o wyższym komforcie. Wpierw trzeba by zmienić społeczeństwo, odnowić tkankę społeczną, sprawić jakoś, byśmy spojrzeli na siebie samych i swoich sąsiadów z większą sympatią.

    Książka jest gorzkim rozrachunkiem z naszymi narodowymi mitami, nie stawia jednak łatwych tez i nie narzuca odpowiedzi na dręczące nas kwestie. Widać w niej jednak spory kunszt autora, który ukazuje nam te same ludzkie okazy z kilku punktów widzenia, dzięki czemu dostajemy obraz bliski idealnemu.

     

     

  • O Nike po raz kolejny

    Znów przyszedł czas Warszawskich Targów Książki i znów ogłoszono nominacje do najważniejszej nagrody literackiej w Polsce, czyli Nike. Najpierw lista:

    BELETRYSTYKA

    Julia Fiedorczuk, Nieważkość, Marginesy

    Weronika Murek, Uprawa roślin południowych metodą Miczurina, Czarne

    Bronka Nowicka, Nakarmić kamień, Biuro Literackie

    Łukasz Orbitowski, Inna dusza, Od Deski do Deski

    Maciej Płaza, Skoruń, W.A.B.

     Żanna Słoniowska, Dom z witrażem, Znak

     

    BIOGRAFIE I WSPOMNIENIA

    Angelika Kuźniak, Stryjeńska. Diabli nadali, Czarne

    Joanna Olczak-Ronikier, Wtedy. O powojennym Krakowie, Znak

     

    ESEJ

    Renata Lis, W lodach Prowansji. Bunin na wygnaniu, Sic!

    Jerzy Sosnowski, Co Bóg zrobił szympansom?, Wielka Litera

     

    POEZJA

    Łukasz Jarosz, Kardonia i Faber, Biuro Literackie

    Ewa Lipska, Czytnik linii papilarnych, Wydawnictwo Literackie

    Piotr Matywiecki, Którędy na zawsze, Wydawnictwo Literackie

    Uta Przyboś, Prosta, Forma

     

    REPORTAŻ

    Piotr Ibrahim Kalwas, Egipt. Haram Halal, Dowody na Istnienie

    Marcin Kącki, Białystok. Biała siła, czarna pamięć, Czarne

    Magdalena Grzebałkowska, 1945. Wojna i pokój, Agora

    Dariusz Rosiak, Ziarno i krew, Czarne

    Katarzyna Surmiak-Domańska, Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość, Czarne

    Ziemowit Szczerek, Tatuaż z tryzubem, Czarne

     

    Kilka refleksji… Po pierwsze, wielki sukces Wydawnictwa Czarne, które na liście nominowanych ma aż sześć pozycji. Przy czym nie są to wyłącznie reportaże, co jest warte podkreślenia. Nie da się jednak ukryć, że literatura faktu trzyma się mocno. Po drugie – lubię podkreślać w gronie nominowanych obecność osób związanych z prozą gatunkową, jak horror czy SF. Tym razem pojawił się znów Łukasz Orbitowski, który z grozą ma coraz mniej wspólnego, ale jest również powieść Macieja Płazy – a tego autora miłośnicy książek przerażających muszą doskonale kojarzyć. Wszak pan Maciej jest także znakomitym tłumaczem dzieł Howarda P. Lovecrafta oraz redaktorem antologii zebranych Edgara Allana Poe. Korci mnie, by do tego grona dodać Jerzego Sosnowskiego, który flirtuje w swych powieściach z fantastyką, ale po prostu napiszę, że cieszę się również z tej nominacji. I wreszcie last but not least – za kolejną w ciągu kilku lat wytypowaną do nagrody książką stoi mój osobisty wydawca, czyli szczecińskie Wydawnictwo Forma.