Art of Reading
  • Search results for Romuald Pawlak
  • Krew nie woda, czyli polityka nie dla ludzi

    krewniewoda

    stars8

    Tytuł: Krew nie woda

    Gatunek: fantastyka, satyra

    Wydawca: WAB

    Data wydania: 2015

    Liczba stron: 302


    Doniesienia płynące w ostatnich dniach z okolic Sejmu, z demonstracji prorządowych i prodemokratycznych, z łamów prasy przekonują mnie coraz częściej o jednej rzeczy – polityka nie jest dla ludzi. Być może w książce Krew nie woda Romualda Pawlaka jest więcej prawdy, niż można było przypuszczać. Ba! Być może tej prawdy jest jeszcze więcej, niż chciałby tego sam autor.

    A przecież wydaje się, że udowodnienie tej karkołomnej tezy stanowi główną oś książki. Mamy bowiem do czynienia z pokazaną w krzywym zwierciadle polską sceną polityczną, na której role ludzi przejęły istoty nadnaturalne – oczywiście okrywa to wielka tajemnica, bo ludziom mogłoby się nie spodobać, kto nimi i w ich imieniu rządzi. Ujawnienie tej tajemnicy – w każdym razie próba takiego ujawnienia – to oś akcji. Rolę zdrajcy politycznych elit odgrywa niejaki Hrabia Ponimirski, zresztą wampir.

    Nie jestem aż tak wprawnym obserwatorem polskiej polityki, by stwierdzić, czy Krew i woda jest powieścią „z kluczem”. Prawdę mówiąc, rozpoznałem chyba tylko niejakiego Drillera, który brał udział w wypadku rządowego helikoptera. Nie jest to jednak chyba aż tak istotne. Od ukrytych nazwisk ważniejsze są mechanizmy funkcjonowania w przestrzeni publicznej – a te, jak się obawiam, mają w swych opisach bardzo wiele prawdy. Poza tym ciekawsze było wyszukiwanie innych nawiązań – do klasyków fantastyki naukowej chociażby z dużym naciskiem na Janusza Zajdla, Kira Bułyczowa i braci Strugackich.

    W trakcie lektury pomysł pisarza nie do końca mnie porwał. Odnosiłem wrażenie, że pewne rozwiązania fabularne są wysilone, a autor odrobinę gubi się w politycznych intrygach rozplatanych na kartach książki. Ale ostatnio gdy widzę, jak polscy politycy zbiorowo zrzucają swoje maski, zaczynam zadawać pytanie – Romek, skąd do licha, wiedziałeś?