Art of Reading
  • Search results for PRZETWÓRSTWO
  • Przetwórstwo bieżące

    Punktacja w skali od 1 do 10. Czasami, dla wyjątkowych lektur, rezerwuję ocenę 10+…

    Jak widać po ocenach, jestem człowiekiem o gołębim sercu. A może po prostu wybieram właściwe lektury? Aha, jeszcze jedno – każda z książek niejako startuje we własnej kategorii – „10” dla Cobena oznacza tyle, że oceniam wysoko książkę w kategoriach sensacji, a nie znaczy, że porównuję Cobena ze startującą w beletrystyce Joanną Bator…

    Read More

  • Najlepsze książki 2016 roku

    2016best

    Powyżej mój prywatny TOP 2016, jeśli idzie o literaturę. Każda z tych książek mnie zachwyciła, chociaż muszę dodać, że tych zachwytów było znacznie więcej, ale musiałem dokonać ich selekcji. I tak powstała lista dwunastu, jak dwunastu apostołów, miesięcy, piłkarzy na boisku (licząc publiczność za dodatkowego gracza).

    Jeżeli miałbym wybrać jedną, jedyną książkę, to zaszczytne miejsce przypadłoby zapewne Nocnemu filmowi Marishy Pessl. Uzasadnienie tego znajdziecie w mojej recenzji. A inne pozycje? Bliźnięta z lodu to poruszający serce thriller, Born To Run Bruce’a Springsteena to zapewne jedna z najlepszych autobiografii, jakie czytałem w życiu, o Domu z liści całkiem niedawno pisałem w recenzji (a dokładnie TU).  Excentrycy stanowią znakomitą podstawę do świetnej, filmowej adaptacji, Góra Tajget jest najlepszym reportażem, jaki przeczytałem w ubiegłym roku, a Londyn. Biografia Ackroyda to doskonała opowieść o stolicy Anglii. Znakomitymi przykładami beletrystyki są Fatum i furia (recenzja) oraz Wszystko, co lśni. Wybór uzupełnia najlepsza, moim zdaniem, polska książka wydana w zeszłym roku, czyli Fobia (Dawid Kain, chapeaux bas!) oraz genialny poradnik Wstań!.

    Każdą z tych książek szczerze polecam. Wspaniałego zaczytania w 2017 roku życząc…

     

  • Zamykając rok…

    2016. Sprawdziłem te swoje czytelnictwo i swoje blogowanie, poddałem je twardej ocenie arkusza kalkulacyjnego. Ale nie było wcale źle. Jeśli idzie o książki przeczytane, to nie udało mi się w tym roku pokonać wyzwania „przeczytaj tyle książek, ile masz wzrostu”. Jednak gdybym był znanym politykiem, to zadanie byłoby z pewnością łatwiejsze. 168 przeczytanych książek. Znacznie więcej niż w roku ubiegłym, 2015, kiedy to ukończyłem 143 pozycje. Jeżeli wziąć te liczby jako bezwzględny opis nastroju, to chyba ten rok był nieco gorszy. Uwidoczniło się to w blogowaniu…

    To znaczy, powinno się uwidocznić. Sprawdziłem i okazało się, że w całym 2016 roku pojawiło się na Art of Reading aż 120 wpisów, z czego aż 52 były recenzjami. Jedna recenzja na tydzień? Całkiem nieźle – zważywszy na fakt, że były przerwy w funkcjonowaniu bloga…

    Ale i tak nie będę Cię chwalić, przeklęty 2016! Tenże rok kojarzy mi się niestety z odchodzeniem wielu ważnych osób, w tym również pisarzy, jak Umberto EcoLeonard Cohen (prawdziwy mistrz słowa, może szkoda, że Nobel przypadł Bobowi Dylanowi, a nie jemu), czy Carrie Fisher – znana jako aktorka, ale przecież również pisarka, Katherine DunnRichard AdamsIgnacio PadillaSally BeaumanAlvin TofflerImre KerteszAndrzej Żuławski… To tylko i wyłącznie ci najbardziej znani, zapewne każdego miesiąca umierało na świecie kilkuastu pisarzy, których nie miałem okazji przeczytać.