Art of Reading
  • Search results for Phantom Books Horror
  • Kamienica ligottiańska

    Autor: Damian Zdanowicz

    Gatunek: horror

    Wydawca: Phantom Books Horror

    Data wydania: 2017

    Liczba stron: 128


    Zazwyczaj nie czytam recenzji przed lekturą książki. Tak, wiem. To niezbyt stosowne wyznanie, jak na recenzenta, ale jednak staram się kierować wyłącznie własnymi odczuciami, a wiele recenzji narzuca sposób odbioru. A jednak, w przypadku książki Damiana Zdanowicza uległem pokusie. A poza tym, przeczytałem wstęp Wojciecha Guni, który również mnie specyficznie nastawił. Byłem więc przygotowany na literackie spotkanie z pisarzem dużego formatu – mimo że debiutantem. Oczywiście, mój głęboko osadzony duch przekory postanowił obalić wszelkie argumenty poprzedników, dowieść, że zachwyty są przesadzone i przedwczesne.

    Ale potem przeczytałem Kamienicę panny Kluk. Wojtek, miałeś rację. Obawiam się, że Damian Zdanowicz już teraz jest równie dobrym pisarzem grozy, co ja czy Ty. A może być jeszcze lepszy. Te opowiadania są naprawdę znakomite. Owszem, widać zauroczenie twórczością Thomasa Ligottiego, lecz nie jest to bezmyślne naśladownictwo. Młody adept weird fiction przemawia własnym głosem, co w przypadku osoby debiutującej jest naprawdę godne podziwu. Mówię to bez żadnych wątpliwości.

    Same teksty epatują tragizmem o bardzo dużym stopniu uogólnienia. Świat przedstawiony jest mroczny, ale ten mrok stanowi substancję go budującą, określającą. Nie znajdziemy tu potrząsających mackami potworów, mimo że klimat utworów nieco przypomina atmosferę towarzyszącą lekturze H.P. Lovecrafta. Tyle że tu potworami są zasady konstruujące świat, a w domyśle też jego twórcy. Czy może być coś straszniejszego niż sama natura rzeczywistości, której głównym elementem jest permanentne dążenie do unicestwienia? Wizja Zdanowicza wydaje się momentami bardziej pesymistyczna niż Ligottiego, który rozbraja swój pesymizm czarnym humorem.

    Jeśli nie boicie się wejrzeć głęboko w oczy Otchłani, to nie muszę dłużej przekonywać, że warto zapoznać się z tą gęstą prozą. Tym bardziej, że tak niewiele jest horrorów, o których można jednocześnie powiedzieć, że są literaturą z wysokiej półki. Nisza w niszy, ale jakże warta, by się z nią zapoznać.

  • Drugi peron – mroczne światy Agnieszki Kwiatkowskiej

    Gatunek: horror

    Wydawca: Phantom Books Horror

    Data wydania: 2017

    Liczba stron: 88


    To wręcz zakrawa na jakieś zakrzywienie przestrzeni i czasu – ta krótka książeczka zawiera zadziwiająco dużo świetnych opowiadań. Niektóre z nich można już było w różnych miejscach przeczytać, ale dopiero cały zestaw oddaje w sprawiedliwy sposób talent Agnieszki Kwiatkowskiej. Jak ktoś kiedyś powiedział, każda książka powinna być wehikułem, który przenosi czytelnika w inne miejsce. Drugi peron i inne opowiadania spełnia ten postulat i nawet nie trzeba wsiadać do pociągu.

    Z pisaniem recenzji mam jednak pewien kłopot, gdyż miałem zaszczyt napisać wstęp do tego zbioru. Pozwolę więc sobie na autoplagiat, gdyż pewien fragment chciałbym w tym miejscu przytoczyć:

    „Agnieszka Kwiatkowska jest prawdziwą mistrzynią budowania mrocznej atmosfery. Zaczyna się zwykle niewinnie, spokojnie i niegroźnie. I wtedy nagle z pozornie spokojnego pejzażu wyrastają znienacka ciemne wieże strachu górujące nad czytelnikiem, przytłaczające go, spowijające cieniem. W jednej chwili pochłaniają nas, znajdujemy się w ich wnętrzach, błądzimy przez podziemne korytarze w panice poszukując tajemnych przejść w ścianach. Bez względu na to, czy przenosimy się mentalnie na nieistniejącą stację kolejową, czy do powstańczej Warszawy lub na włoską prowincję – te mury wznoszą się ze wszystkich stron. Wtedy zmieniamy się znów w małe dziewczynki i małych chłopców chowających nogi pod szczelnie owijającą je kołdrę, bo przecież tam, gdzieś w ciemnościach kryją się potwory.

    Na dodatek Agnieszka Kwiatkowska znakomicie porusza się w każdej z gatunkowych stylistyk. Czy to klasyczna opowieść o duchach, czy bardziej współczesna o ludziach noszących demony w sercach”.

    Ta książka to również doskonały prognostyk dla nowej serii Odmienne stany grozy wydawanej przez Phantom Books Horror. Oby ten wysoki poziom został utrzymany przez kolejnych autorów.