Art of Reading
  • Search results for Nagroda Grabińskiego
  • Nagroda im. Grabińskiego – cztery nominacje

    Od pewnego czasu miałem poczucie, że o czymś ważnym zapomniałem – na pewno znacie ten stan. Dopiero wczoraj wieczorem doznałem olśnienia – ze względu na wakacje, szukanie pracy, tudzież inne okoliczności nie zaktualizowałem ostatnio bloga. Postępująca demencja, skleroza, czarne dziury w mózgu szczerzące swe kły gdzieś na horyzoncie zdarzeń. No nic, obiecuję poprawę, chociaż składanie obietnic w imieniu dziurawego mózgu jest dość ryzykowne.

    W międzyczasie zakończył się pierwszy etap głosowania na Nagrodę Literatury Polskiej Grozy im. Stefana Grabińskiego. Oto wyłoniona przez czytelników i komisję wielka, ekhm… czwórca.

    Organizatorzy podają, że wszelkie szczegóły oraz raporty z głosowań, zgodnie z regulaminem, zostaną ogłoszone i opublikowane w chwili wręczenia nagrody głównej podczas Krakowskiego Festiwalu Grozy KFASON. Niebawem podany zostanie również pełny skład Jury, pod ocenę którego przekazane zostaną nominowane książki.

    A ja dodam tylko, że w głosowaniu nie zmarnowałem swoich głosów, gdyż uwzględniłem w nim całą czwórkę. Trudny wybór przed Jury, to bardzo dobre książki – każdą z nich nawet recenzowałem – jeżeli ktoś byłby ciekawy, to zapraszam:

    Wojciech Gunia – Nie ma wędrowca

    Carla Mori – Kostuszka

    Artur Urbanowicz – Gałęziste

    Juliusz Wojciechowicz – Bez znieczulenia

    PS. A Kostuszka Carli Mori była nawet objęta patronatem AoR!

  • Nagroda Grabińskiego powraca!

    Rozpoczęła się III edycja Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Od 21 czerwca do 9 lipca 2017 roku czytelnicy mogą głosować na swoje ulubione książki w konwencji horroru. Typy czytelników oraz nominacje Komisji Organizacyjnej Nagrody zostaną następnie ocenione przez eksperckie Jury składające się z aktywnych naukowo badaczy zajmujących się literaturą grozy. Wręczenie nagrody oraz wyróżnienia czytelników odbędzie się już w październiku, na uroczystej gali podczas Krakowskiego Festiwalu Grozy KFASON. Najważniejsze informacje, nowy regulamin oraz panel do głosowania dostępne są na oficjalnej stronie Nagrody oraz na Facebooku. – Tam również pojawiać się będą aktualne sprawozdania z przebiegu prac nad głosowaniami i z działalności związanej z Nagrodą. Serdecznie zachęcamy do głosowania na ulubione pozycje, do śledzenia nas na FB oraz do czytania polskiej grozy! – zachęca Krzysztof „Korsarz” Biliński, jeden z organizatorów.

    Nagroda Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego przyznawana jest od 2014 roku. W 2016 roku została zawieszona. Jej nowa edycja zawiera szereg zmian oraz udoskonaleń w stosunku do poprzednich. Przede wszystkim organizatorom zależało na tym, aby Nagroda była możliwie najwierniejszym odzwierciedleniem sytuacji na polskim rynku literatury grozy i stanowiła promocję utworów o najwyższych walorach literackich w tej konwencji.

    A poniżej odszukacie w grafice 15 tegorocznych nominacji. Niestety, podczas głosowania trzeba wybrać tylko 5 z nich.

  • Gałęziste – kiedy las jest demonem

    galezistewww

    stars8

    Autor: Artur Urbanowicz

    Gatunek: horror

    Wydawnictwo: Novae Res

    Data wydania: 2015

    Liczba stron: 462


    Ta recenzja jest czymś więcej niż tylko tekstem krytycznoliterackim. Nie, nie zamierzam wcale twierdzić, że to jakieś dzieło sztuki, błyskotliwa tyrada, wręcz utwór literacki par excellence. Ta recenzja jednak to także głos w pewnej toczącej się od kilku lat dyskusji na temat regulaminu pewnej nagrody. Chodzi o Nagrodę Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Dodam, że jako dwukrotny jej laureat czuję się upoważniony do upublicznienia swojej opinii. Zasady nominowania utworów wykluczają tymczasem możliwość późniejszego głosowania na utwory (książki i opowiadania) wydane w systemie selfpublishing. I teraz moja opinia – przykład Gałęzistych Artura Urbanowicza jasno dowodzi, że ten przepis jest zbyt rygorystyczny. Powiem więcej – brak możliwości głosowania na tę właśnie powieść to błąd.

    Głównymi bohaterami książki jest dwójka młodych ludzi, którzy stanowić mogą idealny przykład teorii o przyciąganiu przeciwieństw. Studentka psychologii i student matematyki, mocno wierząca katoliczka i ateista – nie mogą (o  dziwo!) się dogadać. Ich związek przeżywa zatem kryzys, a świetnym wyjściem z impasu wydaje się być wspólna wyprawa na Suwalszczyznę. Nic bardziej mylnego – na drodze naszych zakochanych staną nawiedzone lasy, kulty pogańskie i… różne dziwaczne wydarzenia.

    Podobają mi się w tej książce bardzo dobrze naszkicowane postacie, ciekawy pomysł na intrygę (przyznam, że uwielbiam przedchrześcijańskie tropy w literaturze grozy) i naprawdę przerażający nastrój narkotycznej wizji. Nie podoba mi się niestety język – i nawet nie chodzi o to, że jest on nadmiernie stylizowany na mowę potoczną. Chodzi o jego niestaranność, niedopracowanie, niechlujność… Tyle że te wszystkie przywary można zapisać raczej na konto wydawcy, aniżeli samego autora. I tu znów wracamy do natrętnego tematu.

    Przy wszystkich wadach, ta książka i ten autor zasługują, by brać ich pod uwagę w przypadku wyboru lektury, czy nawet nominacji do nagrody literackiej. Przenieśmy się na chwilę do teatru wyobraźni – czy wydany w tradycyjnym wydawnictwie Zdzisław Leon Kociamber byłby lepszym pisarzem od, dajmy na to, Julio Cortazara, który przez przypadek wydał swój debiut w vanity press? To hipotetyczna zupełnie sytuacja, ale czy naprawdę kapituła czcigodnej nagrody nie potrafiłaby odróżnić prozy pierwszego z wymienionych panów od drugiego? Wiadomo w końcu, że w skład jury wchodzą fachowcy, którzy powinni docenić dobrą grozę, bez względu na to, przez kogo została wydana. Taka refleksja, a Gałęziste polecam.