Art of Reading
  • Search results for Michał Cetnarowski
  • Bestia niejedno ma imię, czyli o opowiadaniach Michała Cetnarowskiego

    Autor: Michał Cetnarowski

    Gatunek: beletrystyka

    Wydawca: Powergraph

    Data wydania: 7 kwietnia 2017

    Liczba stron: 384


    Wiadomo, że bestia niejedno ma imię, ale jej numer zazwyczaj zapisujemy jako 666. W zbiorze Michała Cetnarowskiego znajdziemy 6 opowiadań, co jakoś współgra z tym odniesieniem, chociaż kierujemy nasze spojrzenia na siebie, a nie w stronę piekielnych otchłani. Tak, bo „bestią najgorszą” zdecydowanie jest człowiek. Każdy z utworów zamieszczonych w tej książce odkrywa inny wymiar, czy też aspekt owego bestialstwa, czy może czasami tylko rozbestwienia.

    Bestia najgorsza stanowi kolejny dowód na głoszoną przeze mnie od dawna teorię, że najlepsza droga do głównego nurtu wiedzie przez prozę gatunkową. Michał Cetnarowski, jak mało kto obeznany w fantastyce, ale też i bardziej ogólnie, w popkulturze, napisał opowiadania, w których elementu fantastycznego w zasadzie nie ma. A jednak, mimo wszystko, czuje się przez skórę ten wypracowany sznyt, jakieś echo fantastycznonaukowego warsztatu. W każdym z tekstów ta fantastyka jest niemal na wyciągnięcie ręki – bez niej, zaryzykuję nawet takie twierdzenie, te utwory wyglądałyby zupełnie inaczej. Bo przecież w kilku opowiadaniach słychać głosy Teda Chianga  (tu zwłaszcza Kwantowi kochankowie), Łukasza Orbitowskiego czy nawet Chucka Palahniuka. A czy RP productions nie są w jakimś sensie utworem pokrewnym nurtowi bizarro fiction?

    Te opowiadania nie są lekką, ani przyjemną lekturą. Zbyt mocno, zbyt bezpardonowo wdzierają się w duszę, szarpią nią i wywlekają na wierzch. Spójrzcie, tacy właśnie jesteście. Opętani ideami i archetypami, jak główny bohater tytułowego opowiadania, albo czyniący dobro za wszelką cenę, nawet popełniając przy okazji rzeczy okrutne. Jesteście w pewien sposób kotami Schrödingera, ani źli, ani dobrzy – póki nie otworzycie pudełka zawierającego własną opowieść. Nieoznaczeni, nie dający się zaszeregować, czyli właśnie ludzcy.

    To kolejna książka z serii Kontrapunkty Wydawnictwa Powergraph, którą można polecać właściwie w ciemno. Już po jej wydaniu autor zdobył Nagrodę Zajdla za opowiadanie Wywiad z Borutą, które napisał wspólnie z Łukaszem Orbitowskim. Swoisty paradoks, że najważniejszą nagrodę dla polskich twórców fantastyki dostają (zasłużenie!) ci, którzy od niej odchodzą.