Art of Reading
  • Search results for Mariusz Orzeł Wojteczek
  • Mariusz „Orzeł” Wojteczek – Działacz i wydawca

    Mariusz „Orzeł”Wojteczek – urodzony w 1982 roku w Gorlicach, obecnie mieszka na stałe w Krakowie.

    Recenzent na blogu Co przeczytać? – subiektywny blog literacki (coprzeczytac.blogspot.com). Pisze regularnie dla Grabarza Polskiego (od momentu jego powstania), także recenzent Działu Literatura w serwisie Paradoks.net. Publicysta, promotor literatury i komiksu. Przede wszystkim fan szeroko rozumianej grozy i fantastyki we wszelkich jej artystycznych przejawach. Twórca projektu Oficyna Wydawnicza Literat, mającego na celu promowanie młodych – zdolnych. I nie tylko młodych, ale zdolnych. Zaczęło się od pomysłu na wydanie własnego zbioru opowiadań obyczajowych Kronika relacji intymnych. Później przyszedł czas na cykl BHO Łukasza Radeckiego i tak idzie powoli do przodu…

    Promuje głównie grozę, ale i nie stroni od fantastyki. Kocha popkulturę we wszelkich jej przejawach. Ceni dobrą rozrywkę, która nie musi być na siłę ambitna. Mocno wspiera polska scenę literacką, bowiem uważa, że jesteśmy dużo lepsi od Zachodu i to my powinniśmy wyznaczać standardy. Kolekcjoner książek, którymi lubi się chwalić, bo jest z nich dumny. Posiadacz dwóch kotów, które dobrze tolerują jego obecność i pozwalają mu ze sobą mieszkać (dopóki karmi).

    Czasem także pisarz i poeta, choć tu nie tylko groza, ale też historie obyczajowe. Pod wielkim wpływem pisarstwa Marka Hłaski – zawsze niedoścignionego mistrza.

    Nakładem OW Literat w 2014 roku ukazała się Kronika relacji intymnych. Drukarska próba zaowocowała skromnym zbiorkiem opowiadań o relacjach damsko-męskich i pozwoliła rozwijać pomysł projektu OW Literat.

    W planach zbiór opowiadań grozy (początek 2015) i kolejna książka obyczajowa (W poszukiwaniu utraconego raju). Mroczna historia zadebiutuje w styczniu, na łamach kwartalnika BRAMY, w którym ukaże się jego Dom Wschodzącego Słońca.
    Profil autorski na fb: TU

    OW Literat: TU

    Co przeczytać? – subiektywny blog literacki: TU

     

  • Męski punkt widzenia

    Kronikarelacjiintymnych

    stars10

    Tytuł: Kronika relacji intymnych

    Autor: Mariusz „Orzeł” Wojteczek

    Wydawca: OW Literat

    Gatunek: beletrystyka

    Data wydania: 2014

    Strony: 58


     

    Jak pisałby dziś Marek Hłasko? Mimo że od jego przedwczesnej śmierci minęło bez mała pół wieku, to pewien typ męskiego spojrzenia na rzeczywistość wydaje się być wciąż aktualny. Taki archetypiczny wręcz tygiel skrajności – prostota w labiryncie komplikacji, siła połączona ze słabością, cynizm wieku dojrzałego pielęgnujący marzenia dziesięciolatka. Dochodzę do wniosku, że dzisiejszy Hłasko odnalazłby się w odmętach internetu – mógłby na przykład pisać recenzje, albo nawet zajmowałby się trollowaniem.

    Gdyby zaś pisał opowiadania, jeżeli chciałby opublikować pierwsze swoje teksty, to mógłby natrafić na Kronikę relacji intymnych Mariusza „Orła” Wojteczka, a wówczas zastanowiłby się, czy jest sens szukać wydawcy i wyważać otwarte drzwi, skoro ktoś inny zrobił to przed nim.

    Nie chcę sugerować powyższymi zdaniami, że Mariusz Wojteczek kopiuje Marka Hłaskę. To raczej ten metaforyczny tygiel – zbieżność wrażliwości, podobny sposób obrazowania – wydestylowany jednakże przez filtry współczesności. Nie sugeruję też, jakoby talenty obu panów były porównywalne, gdyż tego nie da się niestety stwierdzić. Wszystko przez niestaranną korektę i nazbyt pospieszną redakcję Kroniki. Literówek jest stanowczo zbyt wiele, zdarzają się też powtórzenia i sformułowania wymagające wygładzenia. Mariusz Wojteczek uderza chwilami w zbyt ckliwe tony, niebezpiecznie zbliżając się do granicy, za którą króluje literatura pośledniego sortu. Ale młody autor dysponuje potencjałem i to naprawdę potężnym.

    Kronika relacji intymnych to najkrócej rzecz ujmując zbiór opowiadań o relacjach pomiędzy kobietami i mężczyznami. Było to dla mnie zresztą spore zaskoczenie, gdyż do tej pory kojarzyłem autora przede wszystkim z grozą. Tu nie znajdziemy jednak opowieści niesamowitych, mimo że w niektórych tekstach dominuje raczej mroczny nastrój. A wszystko dlatego, że będziemy czytać o romansach i zdradach, samotności i smutku, tęsknocie i spełnieniu. Nie pojawi się jednak dreszcz tajemnicy – jesteśmy bowiem w świecie do bólu realistycznym.

    Jeżeli czegoś mi brakowało w tym zbiorze, to próby odwrócenia sytuacji. Bohater liryczny, że tak go roboczo nazwę, a więc niech będzie – bohater liryczny każdego z opowiadań jest mężczyzną. W portretowaniu męskiej psychiki Wojteczek jest naprawdę znakomity. Jak wyszłaby mu próba spojrzenia z drugiej strony, wejścia w rolę kobiecą? Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się tego dowiem. Z tą nadzieją daję książce wysoką notę mimo jej technicznych niedostatków.