Art of Reading
  • Search results for Magdalena Kałużyńska
  • Nominacje do Grabińskiego 2014!

    grabinski nagrodaOgłoszono właśnie nominacje do Nagrody Polskiej Grozy im. Stefana Grabińskiego 2014. Przyznam, że darzę ten konkurs wielkim sentymentem, jako że w ubiegłym roku udało mi się zdobyć dwie nagrody. Tym razem będę kibicować koleżankom i kolegom – wróżę im zresztą zaciekłą walkę. A oto nominacje:

    Kategoria Opowiadanie:

    Piotr Borowiec Tam, gdzie mieszkają szczury

    Magdalena Kałużyńska INRI

    Paulina Król Histeria

    Łukasz Radecki Per aspera ad inferi

    Sebastian Uznański Nawet cienie będą szeptać

    Juliusz Wojciechowicz Ostatni prezent

     

    Kategoria Książka:

    Stefan Darda Opowiem ci mroczną historię

    Dawid Kain Kotku, jestem w ogniu

    Magdalena Kałużyńska Alvethor. Białe miejsce

    Łukasz Radecki Horror klasy B

    Aleksandra Zielińska Przypadek Alicji

     

    Jak widać, Magdalena Kałużyńska i Łukasz Radecki zostali nominowani w obu kategoriach. A już niebawem ruszy wielkie głosowanie czytelników. Laureatów poznamy 17 października na KFASON-ie w Krakowie. Już teraz Was tam zapraszam.

  • Magdalena Kałużyńska – Krwawa Kałuża

    Magdalena Kałużyńska jest autorką tekstów grozy i horrorów. Powieściowo debiutowała w 2010 horrorem „Ymar”, uhonorowanym przez Czytelników magazynu „Grabarz Polski” tytułem „horror roku 2010” dla książki polskiej oraz w roku następnym tytułem „najlepszej książki na lato 2011” w kategorii thriller/kryminał/sensacja w plebiscycie organizowanym przez wortal literacki Granice.pl.

    21 listopada 2014 roku miała miejsce premiera jej drugiej powieści, wydanego w wydawnictwie OFICYNKA slashera ALVETHOR – Białe Miejsce. Powieść jest pierwszym tomem serii. Tom II – ALVETHOR – Pandemia, w przygotowaniu.

    W przygotowaniu jest również powieść grozy pt. Cytrynowa Śmierć.

    Jest autorką min. opowiadań:

    Niosący Światło – antologia „13 Ran” (Replika)

    Cukierek albo psikus, psikus albo śmierć – antologia Halloween (Oficynka)

    RPG – publikowane w magazynie QFANT oraz e-booku Zombiefilia (wydaje.pl)

    Die Hard – publikowane w e-booku Zombiefilia (wydaje.pl)

    INRI – publikowane w antologii Demononicon (Zeszyty Grozy Horror Masakra)

    Lukrecja – publikowane w magazynie QFANT

    Alda – Science Fiction Fantasy & Horror, Fahrenheit.

    Żywy – Science Fiction Fantasy & Horror

    Wizyta Odwiecznie Sprawiedliwych – publikowane w e-zinie Fahrenheit.

    W magazynie QFANT była redaktorem literackim oceniającym propozycje nadsyłane publikacji. Uczestniczyła w panelu literackim Nocy Muzeów, jako prelegent w ramach imprezy Wava Stolica Wyobraźni, wygłaszała prelekcje na konwencie miłośników fantastyki Avangarda 2012 oraz Krakon 2013. Uczestniczyła w II edycji festiwalu KFASON. Jest autorką felietonów dla Qfant (cykl Martwica Mózgu Pink Sucks oraz Pies i kot), Maddogowo

    Femka, Zeszyty Grozy Horror Masakra.

    Była jurorem w konkursach literackich organizowanych przez:

    Secretum – konkurs na opowiadanie grozy

    DużeKa – konkurs na opowiadanie science fiction i kryminał

    Współpracuje z RDJ-o (http://www.rdjo.pl/) – kulturalnym radiem internetowym, tworzy audycję pt. Krwawa KAŁUŻ(yńsk)A – pogadankę dotyczącą horroru oraz grozy z naciskiem na horror i grozę krajową.

    Kocha psy, mieszka na wsi, pije za dużo kawy.

  • O samotnikowaceniu bez ciarek

    Ymar

    Z Magdaleną Kałużyńską rozmawia Krzysztof Maciejewski

    Art Of Reading: Zacznijmy od ostatniej książki, czyli Alvethor – Białe Miejsce… Przerwałaś opowieść w dość nerwowym momencie – pierwszy tom kończy się klasycznym „cliffhangerem”. Możesz zdradzić, jak zaczyna się tom drugi?

    Magdalena Kałużyńska: Chętnie odpowiem. Może nie tak wylewnie, nie streszczę kwestii tajemniczych, ale co nieco mogę pary puścić. Zakończenie tomu pierwszego, w stylu „cliffhangera” było oczywiście celowe, ale pisałam je ze ściśniętym gardłem. Dlaczego? Sama się musiałam powstrzymać, żeby nie dopisać jeszcze kilku zdań… A następnie jeszcze kilku… I jeszcze… To by zepsuło efekt. Przyznam, że wielokrotnie myślałam, żeby to zakończenie zmienić. Ale zostawiłam.
    A tom drugi zaczyna się, kiedy pod kostnicę miejską zajeżdżają policjanci oraz straż pożarna, ponieważ było telefoniczne zgłoszenie o włamaniu. Lekarz pełniący nocny dyżur nie odpowiada na dzwonek do drzwi i nawoływania, światła są pogaszone, wszędzie cisza martwa…

    AOR: Oooo, już się wczuwam w atmosferę!

    Magdalena Kałużyńska: Poczekaj, nie znasz ciągu dalszego. Jeszcze się rozczarujesz…

    AOR: Nie sądzę 🙂 Lubię niespodzianki, więc nie będę dalej drążyć. Ale coś mi jeszcze powiedz o Alvethorze…

    Magdalena Kałużyńska: Ogólnie powiem, że nie planowałam pisać powieści wielotomowej.

    AOR: ???

    Magdalena Kałużyńska: A żebyś wiedział. Jakiś czas temu, nie pamiętam, kiedy to było, komuś powiedziałam, a może umieściłam taką teorię w którymś z felietonów, że horror nie może być za długi, bo wtedy jest jak ciąża przenoszona. Że przecież nie sposób utrzymać akcję „na wysokich obrotach” i trzymać Czytelnika na ostrzu noża przez 800 stron. Że połowa tego wystarczy. Innymi słowy – horror nie może być ani za długi, bo nastrój szlag trafi, ani za krótki, bo tego nastroju horroru/grozy nie będzie jak wywołać… I nagle złapałam się na tym, że stawiając kropkę w Alvethor – Białe Miejsce… łamię własną zasadę i zaczynam koncypować ciąg dalszy. Niedawno usłyszałam, że ktoś by wolał przeczytać cegłę tysiącstronicową niż czekać nie wiadomo jak długo na ciąg dalszy opowieści. To jednocześnie jest miłe, a „drugocześnie”, umieszczając wszystkie wątki, wszystkich bohaterów, wszystkie teorie i całą akcję w tego rodzaju ogromnej objętości zmieniłabym wydźwięk całej opowieści. Dlatego, kiedy już wpadłam na pomysł kontynuacji przygód wesołej gromadki bohaterów Alvethor – Białe Miejsce, stwierdziłam, że podzielę akcję na kilka mniejszych odsłon, żeby wilk był syty (horror nie za długi) oraz owca cała (kontynuowana historia). Tak to wyglądało, w telegraficznym skrócie.

    Read More