Art of Reading
  • Search results for Jean-Daniel Baltassat
  • Historyk sztuki

    Jean-Daniel Baltassat urodził się w1949 w Haute-Savoie. Napisał sześć powieści. Jest także współautorem trylogii Inkowie, którą wydał pod pseudonimem A. B. Daniel.

    W 1997 roku otrzymał nagrodę literacką Jean-d’Heurs za powieść historyczną Le Galop de l’ange (Galop anioła). Po ukończeniu w Paryżu studiów historii sztuki, kina i fotografii, Jean-Daniel Baltassat współpracował z licznymi czasopismami poświęconymi sztuce, między innymi L’art Vivant-Maeght i Opus. Fotografował taniec i sztuki teatralne.

    Po dwóch latach pracy w agencji reklamowej, jako realizator reklam audiowizualnych, w latach 1974-1979 kierował zespołem ds. audiowizualnych przy europejskich kampaniach reklamowych perfum Charles of the Ritz i Yves St Laurent. W tym samym czasie, w paryskiej dzielnicy Bastille otworzył galerię malarstwa. W latach 1979 – 1985 wykładał przedmiot „kino i reklama”, jednocześnie pracując nad swoimi pierwszymi powieściami. Od 1985 roku żyje z pisania. Tworzy scenariusze telewizyjne i tłumaczy. Od 1999 roku mieszka w Paryżu; jest kawalerem.

  • Stalin u Freuda

    kozetka

    stars6

    Tytuł oryginału: Le divan de Staline

    Tłumaczenie: Andrzej Bilik

    Gatunek: historyczna/beletrystyka

    Wydawnictwo: Studio Emka

    Data wydania: 2015

    Liczba stron: 272


    Jean-Daniel Baltassat postawił sobie ambitne zadanie sportretowania największego dyktatora wszech czasów w opowieści będącej częściowo fabularyzowanym zapisem jesieni 1950 roku, częściowo opisem snów Stalina, częściowo rodzajem psychodramy. Zadanie ambitne i skazane na bardzo spektakularną, przyznajmy, klęskę.

    Akcja powieści rozgrywa się w 1950 roku w Borżomi, w pałacu Likani  na trzy lata przed śmiercią Stalina. Na prośbę swej dawnej kochanki Wodiewej, Stalin przyjmuje tam młodego malarza Daniłowa, adoptowanego syna sławnej rzeźbiarki Muchiny (tej od Robotnika i kołchoźnicy), autora projektu pomnika wiecznej chwały Małego Ojczulka Narodów. W niezwykłej jesiennej scenerii pałacu i otaczającego go parku Daniłow przechodzi przesłuchanie groźnego generała Własika, a potem samego Stalina. Artysta zostaje poddany dokładnemu badaniu, a następnie licznym prowokacjom. Czym to się dla niego skończy? Łatwo przewidzieć.

    Pierwszoplanową postacią powieści nie jest jednak Daniłow, ale Józef Wissarionowicz Stalin. Ukazany jest w całej serii interakcji, a dzięki Jeanowi- Danielowi Baltassatowi poznajemy także sny niepodzielnego władcy sowieckiej Rosji. W pałacu znajduje się tytułowa kozetka – identyczna z tą, na której Zygmunt Freud poddawał terapii swych pacjentów. „Że Stalin sypia na kozetce wiedeńskiego Szarlatana – znam takich, którym ta wiadomość sprawiłaby przyjemność”, mówi w pewnym momencie Józef Wissarionowicz. Autor przekonuje nas, że całe szaleństwo Słońca Narodów miało swoje korzenie w młodzieńczych traumach – stracie ukochanej kobiety, a potem obsesyjnym uwielbieniu Włodzimierza Lenina – tę relację widzimy przede wszystkim w kategoriach miłości/nienawiści. Rozumiem zamysł, ale absolutnie nie zostałem przekonany.

    Mimo wszystko jednak te wiwisekcje psychologiczne gruzińskiego tyrana stanowią najlepsze fragmenty powieści. Sama akcja jest chwilami niemiłosiernie wręcz spowolniona, zupełnie jakbyśmy oglądali stary film dokumentalny, kadr po kadrze.  Ma to swoje uzasadnienie, podobnie jak kontrasty, którymi operuje autor. Wielki wódz pokazany jest z jednej strony jako otoczony siecią spisków potwór, a z drugiej jako ogrodnik i meloman. Trochę to koresponduje ze słynnym stwierdzeniem o banalności zła, ale ten akurat trop wiedzie w przypadku Kozetki Stalina na manowce.