Art of Reading
  • Search results for Ewa Elżbieta Nowakowska
  • Apokryfy krakowskie, czyli poezja miejska

    Autor: Ewa Elżbieta Nowakowska

    Gatunek: poezja

    Wydawca: Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział Kraków

    Data wydania: 2016

    Liczba stron: 76


    „Mowa pamięci jest rozwlekła: zwielokrotnia znaki, aby miasto zaczęło istnieć” – stwierdził Italo Calvino Niewidzialnych miastach. Najlepiej zwiedzać miasto za pośrednictwem przewodnika, a może nawet nie da się inaczej – bo najczęściej patrzymy na nowe rzeczy cudzymi oczyma. A nawet jeśli odnajdziemy własną tożsamość w spojrzeniu na zabytkowe kamienice, brukowane uliczki i fragmenty murów, to – szczególnie wtedy – będzie to subiektywne odczucie sklejone ze wspomnień, przeszłych lektur, przemyśleń. W taką subiektywną wycieczkę po Krakowie zabiera nas Ewa Elżbieta Nowakowska.

    Kilkadziesiąt wierszy tworzy swoisty album turystyczny, a może atlas niewidzialnego miasta, którego nie dostrzeglibyśmy, gdyby nie wyobraźnia poetki. To wspomnienia duchowej wędrówki po ulicach rodzinnego miasta, któż wie, czy nie są to zapiski z podróży duszy, a nie samej autorki. O ile podobnie rozróżnienie może być zasadne. To nieco inny Kraków – bardziej intymny, pełen westchnień z przeszłości. Tu przypomina się jeden z wcześniejszych zbiorów Ewy Elżbiety Nowakowskiej, czyli Trzy ołówkiTamte wiersze też były na swój sposób apokryficzne.

    Apokryfy krakowskie – coś, co wydobyto z ukrycia, jak zwoje z Morza Martwego. Te wiersze przypominają nieco fotografie – stąd moje wcześniejsze porównanie z albumem zdjęć. Przy czym zdjęcia te są alternatywną wizją do tej znanej z widokówek kupowanych na krakowskim rynku. To nie pocztówki – bardziej zdjęcia reporterskie.

    Odnajdźmy własne miasto pamiętając, że możemy je odwiedzać wiele razy i za każdym powtórzeniem widzieć coś innego, własnego czy cudzego – to w tej chwili nie ma żadnego znaczenia. Pobyt w Krakowie Ewy Elżbiety Nowakowskiej wspominam bardzo miło.

  • Florystycznie o życiu, czyli Nareszcie

    nareszcie

    stars9

    Tytuł: Nareszcie

    Wydawnictwo: Forma

    Data wydania: 2014

    Liczba stron: 96


    Gdy przenikniemy przez wszystkie warstwy zieleni, kiedy odkryjemy w sobie fasadowość wynikającą z braku perspektyw (właściwej perspektywy?), na samym dnie oka mikroskopu, gdzieś w chlorofilu i mitochondrium odnajdziemy słowo. To słowo jest poezją, jest metamorfozą znaczeń, korą drzewa i kwiatowym pyłkiem. Ze słowem zaś przychodzi znaczenie, ze znaczeniem zaś zyskujemy właściwy osąd rzeczywistości.

    Wiersze Ewy Elżbiety Nowakowskiej niosą w sobie zawsze kilka zasłon, które musimy odkrywać po kolei, albo też zostawić je na miejscu i podziwiać deseń tkaniny. We wcześniejszych utworach, które miałem okazję czytać takim wehikułem odzierającym była historia widziana jako konkret (tom Trzy ołówki) albo siatka biograficznych odniesień, jak w przypadku zbioru Merton Linneusz Artaud. Tym razem poetka obrała za cel swych poetyckich zabiegów inną naukę – biologię. Czyż może być wdzięczniejsze poletko do rozważań o bycie i nieistnieniu, o przemijaniu i trwaniu albo o świecie i zaświatach?

    Zbiór Nareszcie staje się w ten sposób florystycznym doznaniem Nieznanego, takim Borgesowskim „ogrodem o rozwidlających się ścieżkach”. Wiele wierszy z tego tomiku zakrzywia przestrzeń, ale nie w sensie kwantowym, co raczej filozoficznym – roślinna ornamentyka tak naprawdę służy, by ukazać nie przyrodę zewnętrzną, ale raczej wewnętrzne labirynty duszy. Te światy są jednak ze sobą współzależne, wręcz splecione. W końcu oba podlegają tajemnym rytmom dni i nocy, pór roku, epok.

    Podoba mi się w tej poezji takie prawdziwe ze wszech miar pochylenie nad detalem, przy czym detal nie oznacza tylko i wyłącznie rzeczy cząstkowej, ale wręcz przeciwnie – staje się pojęciem szerokim i wieloznacznym. Na kanwie tych rozmyślań powstaje kolejny utwór wyrastający z poprzedniego, i tak bez końca.

  • Ewa Elżbieta Nowakowska – poetka i tłumaczka

    (ur. w Krakowie) – poetka, tłumaczka, eseistka. Nominowana do Nagrody Głównej im. J. Bierezina (1997), laureatka Konkursu im. K.K. Baczyńskiego (1998), uhonorowana przez Wisławę Szymborską drugą nagrodą w konkursie „Rynna poetycka” (2004), rekomendowana przez Adama Zagajewskiego do Nagrody Kościelskich (2006). Wydała tomy wierszy Dopiero pod pewnym kątem (1999), Nieboskłony (2003), Oko (2010), zbiór opowiadań Apero na moście (FORMA 2010), a także tom poetycki Merton Linneusz Artaud (FORMA 2012) i Trzy ołówki (Austeria 2013). Jej dorobek translatorski obejmuje trzynaście książek o różnorodnej stylistyce i tematyce – od historii sztuki do fantasy (autorstwa m.in. Thomasa Mertona i Laurence’a Freemana) oraz liczne przekłady poezji publikowane w polskich, jak również amerykańskich czasopismach i antologiach m.in. wiersze Williama Blake’a, Anne Carson i Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego. Wspólnie z Robin Davidson dokonała tłumaczenia i wyboru wierszy Ewy Lipskiej, który ukazał się w USA pod tytułem The New Century (2009).

    foto: Krzysztof Miśkiewicz

     

    Bibliografia

    Dopiero pod pewnym kątem – 1999

    Nieboskłony – 2003

    Oko – 2010

    Apero na moście – 2010

    Merton Linneusz Artaud – 2012

    Trzy ołówki – 2013