Art of Reading
  • Search results for czytelnictwo
  • Czytelnicza mapa świata

    Które kraje przodują, jeśli chodzi o czytelnictwo? Oczywiście, wiele zależy od sposobu zdefiniowania, czymże to czytelnictwo jest. Najwięcej gazet codziennych jest np. w Finlandii. Z kolei Japończycy czytają w ciągu roku największą liczbę książek w przeliczeniu na mieszkańca. Hindusi natomiast spędzają najwięcej czasu na czytaniu – aż 10,7 godzin w tygodniu. Global English Editing postanowił przyjrzeć się temu problemowi.

    Biorąc pod uwagę wszystkie możliwe czynniki – w tym także liczbę bibliotek, średnią długość nauki i dostęp do komputerów – wygrywa Finlandia. Kolejne miejsca – d drugiego do piątego – przypadają również krajom skandynawskim – Norwegii, Islandii, Danii i Szwecji. Szóste miejsce przypada Szwajcarii, a siódme tak pogardzanym czasami Stanom Zjednoczonym. W rankingu Polska plasuje się stosunkowo wysoko – na miejscu 20.

    A jak wygląda czas poświęcany lekturze? O Indiach już wspominałem. Dalsze miejsca zajmują Tajlandia, Chiny i Filipiny. Polska? 6,5 godziny tygodniowo. Całkiem nieźle – jest to zresztą globalna średnia. Tak, właśnie tyle czasu spędza z książką w tygodniu przeciętny Ziemianin. Dla porównania – oglądanie TV zajmuje mu 16,6 godziny, a słuchanie radia 8 godzin. A ile czasu spędzamy tygodniowo przed komputerem (nie licząc oczywiście pracy zawodowej)? 9 godzin.

    Wiemy, że w ubiegłym roku około 64% Polaków nie przeczytało żadnej książki. Można to porównać z 20% Brytyjczyków, 21% Niemców oraz z 27% Francuzów.

    A na koniec ciekawostka z tego zestawienia. Od momentu pojawienia się ruchomej czcionki drukarskiej Gutenberga na świecie opublikowano około 150 milionów tytułów…

  • Potargowo

    Z tych ludzi jakieś 63% nie przeczyta w tym roku książki…

    No i odbyły się targi. Dość wątpliwą atrakcją piątkowego dnia była wizyta miłościwie nam panującego prezydenta wraz z orszakiem pracowników BOR-u. Ubrani na czarno jegomoście obstawili główne wejście i odcięli jeden sektor stadionu. Aby przejść od stoiska do stoiska trzeba było poddać się kontroli detektorami, rozpakowywać plecaki i torebki, no i czekać w długich kolejkach. Oczywiście, dało się to obejść trybunami  – idealna propozycja dla ludzi poruszających się na wózkach lub o kulach, albo leciwych pisarek spieszących na własny dyżur przy podpisywaniu autografów…

    Ludzi było mnóstwo. Kolejka do Jonathana Carrolla liczyła kilkaset metrów na pół godziny przed pojawieniem się pisarza. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyły się Katarzyna Bonda, Katarzyna Puzyńska czy Charlotte Link. Według szacunków organizatorów od 18 do 21 maja na targach pojawiło się ponad 75 tysięcy zwiedzających, blisko tysiąc autorów.  Z oferty edukacyjnej 8. WTK skorzystało bezpłatnie ponad 300 przedszkoli i szkół. I to jest prawdziwie radosna wiadomość.

    Warszawskie Targi Książki powstały z inicjatywy grupy polskich wydawców i stołecznej spółki targowej Murator EXPO. Od 2010 roku organizuje je powołana w tym celu spółka Targi Książki.

    Udało mi się odświeżyć sporo kontaktów i znajomości oraz nawiązać nowe. Mam nadzieję, że będzie to tylko z korzyścią dla czytelników Art of Reading.

  • Książki wyrwane z niebytu

    Prawdziwe „białe kruki” to oczywiście wydania bibliofilskie, które rozpalają wyobraźnię kolekcjonerów. Sygnowane pierwsze edycje Marka Twaina,  kronika świata Schedla z 1493 roku, litografie Franka Lloyda Wrighta. Często ich wartość nie jest zależna od zawartości, a od innych, nieco bardziej rynkowych kryteriów. Istnieją jednak książki innego rodzaju – z różnych względów zakazane – i wcale nie mam tu na myśli watykańskich czarnych list. Zwykle stanowią konsekwencje różnego rodzaju cenzury. Bywa też tak, że sam autor postanawia obłożyć swoje własne dzieła zakazem publikacji. Niczym niejaki Stephen King  i jego Rage. Jak piszą autorzy strony sthepenking.pl: „Opublikował [Rage] pod pseudonimem Richard Bachman. Z omawianą tu książką wiąże się wiele historii i legend wymyślanych przez fanów. Przypuszczać należy, iż książka ta stała się inspiracją dla kilku młodych ludzi, którzy wprowadzili w życie opisane w niej zdarzenia. W ten sposób autor postanowił wycofać powieść ze sprzedaży. W Stanach Zjednoczonych ‚Rage’ nie jest wznawiana od kilkunastu lat, na całym świecie zakaz ten obowiązuje nieco krócej. Początkowo King zabronił wydawania tej książki właśnie dlatego, że propaguje ona przemoc, obecnie autor wstydzi się tej powieści i jak sam twierdzi, żałuje, że kiedykolwiek ją wydał.”

    Oficjalnego wydania nie ma również inna książka mistrza horroru – The Plant. I właściwie cały ten wpis stanowi pretekst, by się pochwalić – już niebawem oba tytuły zasilą moją bibliotekę dzięki pewnemu dobremu znajomemu. Cudowne okładki Dariusza Kocurka przedstawiam poniżej… A niebawem napiszę o innych przypadkach ksiąg wyrwanych z niebytu…