Art of Reading

Sztuka nielegalna, czyli Cierpliwy snajper

Cierpliwy snajper

stars9

Tytuł oryginału: El francotirador paciente

Tłumaczenie: Joanna Karasek

Wydawca: Znak

Data wydania: 2015

Liczba stron: 320


Czy prawdziwa sztuka rzeczywiście musi być sztuką nielegalną? W dobie konsumpcjonizmu, gdy wartość dzieł wyznacza rynek, a zatem marszandzi, domy aukcyjne, artyści muszą się sprzedawać, lub schlebiać poślednim gustom, w tym świecie prawdziwą sztukę wizualną reprezentują w swym mniemaniu twórcy działający poza prawem – artyści uliczni. Fenomen street artu w powieści Cierpliwy snajper, który to street art nawiasem mówiąc, zdaniem znacznej części społeczeństwa na miano sztuki bynajmniej nie zasługuje, został oddany z niesłychanym zaangażowaniem. Kiedyś rozmawiałem na temat książek Arturo Péreza-Reverte’a z pewnym znajomym i wspólnie doszliśmy do wniosku, że trudno znaleźć w całej literaturze przykład prawdziwszych psychologicznie postaci – nawet przy założeniu że to w końcu tzw. literatura środka.

Główną bohaterką książki jest niejaka Alejandra Valera, zwana przez przyjaciół Lex, będąca rodzajem książkowego detektywa. Jest ona wysokiej klasy specjalistką w wyszukiwaniu tematów i autorów, czy nawet samych książek. Tym razem dostaje ona zlecenie zebrania materiałów dotyczących Snajpera – graficiarza, który ukrywa skrzętnie swoją prawdziwą tożsamość, lecz cieszy się wielką estymą w kręgach ulicznych artystów, a nawet głównonurtowych krytyków. Lex postanawia dotrzeć do samego Snajpera i podąża za nim przez Hiszpanię, Włochy i Japonię. Nie jest jedyną poszukującą tajemniczego twórcy – okazuje się bowiem, że wyznaczono nagrodę za jego głowę.

Im bardziej dziewczyna zbliża się do Snajpera, tym więcej dowiadujemy się na jego temat. Wiadomości pozostają jednak sprzeczne – jedni widzą w nim altruistę, dla którego sztuka jest najwyższym priorytetem, inni zaś wandala, czy wręcz przestępcę zachęcającego innych do łamania prawa. Nie wiadomo, kim tak naprawdę jest Snajper – czy naprawdę jest taki antysystemowy, czy może po prostu czeka na odpowiednią cenę, za którą będzie można go kupić. A w tle pytania o tożsamość artysty pojawia się też pytanie o tożsamość sztuki. „Sztuka nie jest produktem, tylko działaniem. Spacer ulicą jest bardziej ekscytujący niż każde arcydzieło…” – powie Snajper. Ale czy sztuka usprawiedliwia zadawanie śmierci?

Zakończenie książki jest dość przewidywalne, lecz w końcu nie z kryminałem (przynajmniej nie klasycznym) mamy tu do czynienia. Postawię tu może kontrowersyjną tezę, ale finał powieści zawsze jest przewidywalny, jeżeli bohaterowie zostali pokazani prawdziwie, jeżeli nie ukryto celowo jakichś szczegółów zmieniających wydźwięk. A bohaterowie hiszpańskiego pisarza są prawdziwi do bólu, o czym miałem już okazję wspomnieć. Jestem wdzięczny autorowi, że ukazał mi obcy świat sprawiając, że stał się on światem nieco bliższym. A szczególne podziękowania należą się za ten cytat:

„Młodym jest się tylko w przeddzień bitwy. Potem, czy się wygrało, czy przegrało, człowiek się starzeje”.

 

One Response

Dodaj komentarz