Art of Reading

Śmierć w hotelu Haffner – mrok miłości

smierc_whh

stars9

Tytuł: Śmierć w hotelu Haffner

Gatunek: beletrystyka

Wydawca: FORMA

Data wydania: 2015

Liczba stron: 170


Zapewne w szkole podstawowej chłopcy zaczynają rozpoznawać odrębność swojej płci i pojawia się wtedy po raz pierwszy świadomość obcości dziewczynek. Z biegiem czasu to wrażenie jeszcze się pogłębia i zapewne osiąga swoje apogeum w okolicach osiemdziesiątki. Na szczęście są jeszcze na tym świecie książki, które pomagają zrozumieć mężczyznom te zadziwiające istoty. A stąd już tylko krok do próby zrozumienia kobiety – odwiecznego marzenia brzydszej połowy ludzkości. Powiedzmy zatem, że najnowszy zbiór opowiadań Izabeli Szolc pt. Śmierć w hotelu Haffner traktuję jako rodzaj takiej lekcji poglądowej. Jaki zatem obraz kobiety wyłania się z tej lektury?

Przede wszystkim bardzo krytyczny wobec siebie samej, a jednocześnie sankcjonujący rozdarcie emocjonalne. Bohaterki opowieści zebranych w tym tomie są en masse nieszczęśliwe, samotne i rozedrgane. Są wulkanami emocji ze zdecydowanym zakłóceniem proporcji. Są zakochane swą mroczną miłością kryjącą w sobie rozległe labirynty cieni. Są egzystencjalne tak bardzo, jak tylko kobiety potrafią.

Autorka wypróbowuje w tych opowiadaniach bardzo różnorodne narzędzia – często zmieniając frazę, potoczyście i kusząco. Czasami jest poetycko, czasami wręcz przeciwnie – opisy ociekają naturalizmem, a nawet obscenami.  Najbardziej przerażające są opisy stanów lękowych – czyż nie jest często tak, że najbardziej boimy się samego strachu?

Wiele się jednak nie dowiedziałem, chociaż i tak trochę pozachwycałem. A może zachwyt niewiedzy jest właśnie błogosławieństwem?

 

One Response

Dodaj komentarz