Śmierć frajerom – „warsiawka”, kasy i historia

grzekal

stars9

Autor: Grzegorz Kalinowski

Gatunek: sensacja

Wydawca: Muza

Data wydania: 2015+2016

Liczba stron: 528 + 544


Pamiętam jak dziś, że podczas czytania pierwszych polskich kryminałów retro zazdrościłem mieszkańcom Wrocławia, Lublina czy Gdańska – oto mogą bowiem spojrzeć na dobrze znane ulice i zaułki z innej perspektywy. Jakże brakowało mi wtedy książki tego typu z akcją w przedwojennej Warszawie. Potem przeczytałem Magnetyzera Konrada Lewandowskiego, ale mój apetyt nadal domagał się zaspokojenia. I nagle pojawił się Grzegorz Kalinowski ze swoją Śmiercią frajerom.

To nie jest tylko i wyłącznie warszawski retro-kryminał. Mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko historycznym sztafażem – jakże często odnosimy wrażenie, że opisywane elementy scenografii są sztuczne niczym wielkomiejska starówka w studio telewizyjnym, w najlepszym przypadku przypominając CGI sprzed kilkunastu lat. Grzegorzowi Kalinowskiemu udało się jednak znacznie więcej – stworzył prawdziwą historię pełną smaków, kolorów, zapachów i dźwięków.

Jej głównym bohaterem  jest Heniek Wcisło, który najpierw walczy o niepodległość Polski (porywając tramwaj w Wilnie!), a potem zostaje kasiarzem współpracującym ze słynnym Szpicbródką. Kiedy zaś już chce porzucić świat szemranej ferajny, wiąże się z polskim kontrwywiadem. A gdyby tak rozpruć sejf należący do dybiących na Polskę komunistów? A może odszukać skarb Inków zakopany w Tatrach? Obie części cyklu Śmierć frajerom (w planach są notabene kolejne tomy) obfitują w podobne rozwiązania fabularne. Zanurzamy się w świat Polski międzywojennej, pijemy wódkę w podłych spelunach lub Małej Ziemiańskiej, spotykamy japońskiego jazzmana grającego nad ranem w Parku Ujazdowskim na… trąbce. Wszystko jest doprawione jakąś nieuchwytną nutą niesamowitości, a przecież udokumentowane i oparte na prawdziwych wydarzeniach – tu przychodzi mi na myśl bolesna przygoda Witkacego, ukąszonego w najbardziej niewymowne z miejsc przez pszczołę.

Powieść łotrzykowska, świat bohaterów filmów Juliusza Machulskiego Vabank, ale nade wszystko kawał historii opowiedzianej w sposób prawdziwy na tyle, na ile to możliwe. Nie jest to wyłącznie kryminał retro – to powieść obyczajowa, która ma do przekazania coś więcej, niż tylko przygodową intrygę. Mam nadzieję, że kolejne tomy potwierdzą wysoką formę Grzegorza Kalinowskiego.

One Response

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.