Art of Reading

Punkt Lagrange’a – fikcja odwrócona

punktlagrange

stars10plus

Autor: Jacek Szczyrba

Gatunek: sensacja

Wydawca: Wydawnictwo Podziemne

Data wydania: 2016

Liczba stron: 284


Pewien pisarz powiedział dawno temu, że tylko naprawdę dobre książki umieją sprawić, że ich papierowa fikcja staje się namacalną rzeczywistością. Cóż w takim razie można rzec o takich, które są w stanie podważyć naszą wizję rzeczywistego świata do tego stopnia, że to jemu zaczynamy przypisywać fikcyjność? To chyba jeszcze ambitniejsze osiągnięcie. Tak właśnie jest w przypadku debiutu (sic!) Jacka Szczyrby pod tytułem Punkt Lagrange’a. Moje zdziwienie naprawdę jest nieudawane – autor przedstawił bowiem w swojej sensacyjnej powieści pewną teorię spiskową, w którą dość trudno uwierzyć, tymczasem… Zostało to podane w taki sposób, że chyba każdy zacznie się zastanawiać, czy przypadkiem w tej opowieści nie ukrywa się prawda. Jak zresztą Jacek Szczyrba stwierdza w krótkim posłowiu: „Czy jednak głośniejszy, zmasowany przekaz, musi być z definicji bardziej wiarygodny od słów wypowiadanych cicho, przez nielicznych, podążających pod prąd obowiązującego nurtu”?

Głównym bohaterem powieści jest niejaki Texas – dorastający w latach 80. chłopak, który uwielbia amerykańskie samochody oraz działa wraz ze stryjem w podziemnej Solidarności Walczącej. Pewnego dnia jest świadkiem wyroku, jaki na bracie jego ojca wykonuje esbecka bojówka – udaje mu się postrzelić jednego z napastników ze starego Browninga. I oto mija kilkanaście lat, wydawałoby się, że w wolnej już Polsce wszystko się zmieniło, a tymczasem wczorajsi mordercy wciąż pozostają nieuchwytni. Texas postanawia sam wymierzyć im sprawiedliwość. Zaś w tle jest opowieść o tym, dlaczego świat wygląda tak, a nie inaczej, są fragmenty starych filmów i piosenek Jacka Kaczmarskiego, jest drugie dno. Poznajemy bowiem niejakiego Wadima – umieszczonego przez Związek Sowiecki w zachodniej Europie „nielegała”, czyli idealnie zakamuflowanego agenta. To on odkrywa przed nami prawdziwy przebieg wydarzeń historii najnowszej. Oto okazuje się, że komunizm wcale nie upadł, pieriestrojka była wielką mistyfikacją, w którą wszyscy uwierzyli.

Tak, brzmi to jak kolejna teoria spiskowa. Ale przypomnijmy, że przez wiele lat podobnie traktowane były doniesienia o szkodliwości azbestu i papierosów. Nikt też nie uwierzyłby, że zdrowych ludzi celowo zarażano syfilisem, by potem badać ich martwe ciała. A tymczasem to ostatnie miało miejsce naprawdę – proszę poszukać informacji o eksperymencie Tuskegee i przeprosinach Billa Clintona w 1997 roku, czyli ćwierć wieku po zakończeniu kontrowersyjnych badań. Sama idea zawarta w Punkcie Lagrange’a została po raz pierwszy przedstawiona w książce Anatolija Golicyna Nowe kłamstwa w miejsce starych. To opublikowana w 1984 roku i powstająca wcześniej przez 20 lat praca, w której uciekinier z KGB ostrzega przed mającą niebawem nastąpić zmianą w podejściu radzieckiego imperium – jej zadaniem jest uśpić czujność zachodnich polityków. Tak, ten człowiek przewidział pieriestrojkę, chociaż w tamtych czasach wszystkim wydawało się, że czerwona zaraza będzie trwać całą wieczność. Tyle że, zdaniem Golicyna, to gigantyczne oszustwo, które ma na celu utrzymać u sterów władzy całą tajną policję polityczną.

Jacek Szczyrba napisał swoją książkę w taki sposób, że przyjmujemy jego punkt widzenia bez zastrzeżeń. Nie stałem się wyznawcą tej historiozofii, lecz doceniam, z jaką lekkością i kunsztem poprowadzone są wątki, jak wszystko doskonale wynika z kontekstu, jak świetnie przedstawiono związki przyczynowo-skutkowe. Zresztą jestem zwolennikiem teorii, że w każdej (nomen omen) teorii spiskowej tkwi ziarno prawdy. Na pewno znajdziemy je w coraz powszechniejszych manipulacjach i propagandzie – jestem gotów na przykład uwierzyć, że Związek Sowiecki przeprowadzał bardzo subtelne eksperymenty społeczne na ludziach reprezentujących wrogi mu obóz. Zachowuję jednak swój sceptycyzm w tej mierze, w jakiej trudno mi zgodzić się ze stopniem komplikacji misternych planów zmieniających ludzkość. Bardziej wierzę w siłę przypadku, losu, Przeznaczenia – niepotrzebne skreślić. Chociaż z drugiej strony – te wszystkie teorie spiskowe, które okazały się być prawdziwe, każą mi sceptycznie podchodzić także do własnego sceptycyzmu. Negacja negacji?

Dobra książka przenosi nas do wykreowanego przez siebie świata. Książka znakomita kreuje świat, w którym żyjemy. I stąd właśnie wysoka ocena…

 

3 komentarze

Dodaj komentarz