Art of Reading

Przerwa psychiczna

Muszę wziąć na wstrzymanie, oto bowiem gdzieś zapodziała się radość z pisania, a śmiertelna dłoń nagle nie chce się mścić. Rezygnuję z tego, co nie jest koniecznością, tlenem w porzuconej na grani butli, patetycznym hymnem. Będę więc czytał książki, będę nawet pisał recenzje, ale bez spinania się, bez rygorystycznych dat i martwych linii (prawda, że to ładne określenie tego obrzydliwego, anglojęzycznego potworka?).

Była już przerwa techniczna, teraz kolej na przerwę psychiczną. By obłaskawić na chwilę demony. I by może odnaleźć to, co utraciłem.

imaged

 

O ile to coś w ogóle istnieje.

Dodaj komentarz