Art of Reading

Potargowo

Z tych ludzi jakieś 63% nie przeczyta w tym roku książki…

No i odbyły się targi. Dość wątpliwą atrakcją piątkowego dnia była wizyta miłościwie nam panującego prezydenta wraz z orszakiem pracowników BOR-u. Ubrani na czarno jegomoście obstawili główne wejście i odcięli jeden sektor stadionu. Aby przejść od stoiska do stoiska trzeba było poddać się kontroli detektorami, rozpakowywać plecaki i torebki, no i czekać w długich kolejkach. Oczywiście, dało się to obejść trybunami  – idealna propozycja dla ludzi poruszających się na wózkach lub o kulach, albo leciwych pisarek spieszących na własny dyżur przy podpisywaniu autografów…

Ludzi było mnóstwo. Kolejka do Jonathana Carrolla liczyła kilkaset metrów na pół godziny przed pojawieniem się pisarza. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyły się Katarzyna Bonda, Katarzyna Puzyńska czy Charlotte Link. Według szacunków organizatorów od 18 do 21 maja na targach pojawiło się ponad 75 tysięcy zwiedzających, blisko tysiąc autorów.  Z oferty edukacyjnej 8. WTK skorzystało bezpłatnie ponad 300 przedszkoli i szkół. I to jest prawdziwie radosna wiadomość.

Warszawskie Targi Książki powstały z inicjatywy grupy polskich wydawców i stołecznej spółki targowej Murator EXPO. Od 2010 roku organizuje je powołana w tym celu spółka Targi Książki.

Udało mi się odświeżyć sporo kontaktów i znajomości oraz nawiązać nowe. Mam nadzieję, że będzie to tylko z korzyścią dla czytelników Art of Reading.

Dodaj komentarz