Art of Reading

Obalając mity o e-paleniu

cala-prawda-o-e-papierosach

stars7

Tytuł oryginalny: La Verite Sur La Cigarette Electronique

Tłumaczenie: Monika Szymaniak

Wydawca: Wydawnictwo FILIA

Data wydania: 2014

Liczba stron: 208


Czy słyszeliście, że bierne palenie e-papierosów jest szkodliwe? A może to, że e-papierosy są tak naprawdę bardziej niebezpieczne od tych klasycznych? Lub że płyny odparowywane w e-papierosie nie podlegają żadnej kontroli, więc tak naprawdę mogą zawierać wszystko? Jeżeli odpowiedzi na te pytania są twierdzące, to prawdopodobnie oznacza, że bierzecie udział w wojnie propagandowej, w której po jednej stronie zwarły swe szeregi koncerny tytoniowe i farmaceutyczne. Cóż, wojny mają to do siebie, że łączą różnych dziwnych towarzyszy broni.

Klauzula ujawnień – nie jestem w tej sprawie obiektywny, gdyż od roku wapuję, czyli inhaluję parę wodną z papierosa elektronicznego właśnie. Czuję się dużo lepiej niż wtedy, gdy trwałem w okowach tytoniowego nałogu – może dlatego, że wchłaniam w tej chwili jakieś promile wszystkich niebezpiecznych związków, które mój organizm przyswajał dawnymi czasy. Przyznam, że brakowało mi niezależnego opracowania, które przekona mnie (lub wręcz przeciwnie) do słuszności mojego wyboru. Teraz taka książka już jest.

Nie chcę też się upierać, że jej autor, czyli Jean-François Etter, jest absolutnie bezstronnym badaczem. Nie da się ukryć, że Szwajcar jest sercem po stronie e-palaczy. Może dlatego, że wcześniej przez długie lata badał problem uzależnienia nikotynowego. Ale ów brak bezstronności nie oznacza braku obiektywizmu. Jean-François Etter opiera się bowiem na najbardziej aktualnym stanie wiedzy medycznej – a tam, gdzie trzeba stwierdzić, że np. długotrwałe skutki wdychania jakiejś substancji nie są znane, po prostu o tym mówi.

W książce znajdziemy historię e-papierosów – jak wiadomo, pojawiły się one w Hongkongu na początku XXI stulecia. Ciekawe natomiast, że sam pomysł opatentował w 1965 roku pewien amerykański inżynier. Jednak jego wynalazek nie znalazł zastosowania rynkowego – można rzec, że była to jedna z idei, która pojawiła się 40 lat za wcześnie. Ale wracając do książki – autor omawia budowę e-papierosa i jego działanie, ale również zastanawia się nad najbardziej istotnym pytaniem – czy jest on szkodliwy dla zdrowia? Okazuje się, że e-palenie zmniejsza o 99-99,9 procent ryzyko zdrowotne związane z paleniem tytoniu. I tu mogłaby zapaść kurtyna, ale autor przechodzi do kolejnej części książki.

Bardzo ciekawa była dla mnie lektura rozdziału pt. Problemy polityczne, ekonomiczne i społeczne związane z e-papierosami. Szczególny nacisk autor położył tu na kwestie regulacyjne – jego zdaniem nadmierne zainteresowanie tym tematem polityków może być bardzo szkodliwe. Zdaniem Ettera, e-papieros nie jest lekiem ani wyrobem tytoniowym, tylko artykułem konsumpcyjnym i jako taki powinien być traktowany. Być może to dość dyskusyjna teza, ale w książce bardzo dobrze się broni.

Polecam tę lekturę dla poszerzenia swej wiedzy w tym nowym temacie.

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

    • Borsglinkeo,I think you misunderstood me. I have no problem with storing food for emergencies. In fact, that’s a great idea. But I don’t like how it has been couched over the years from church leaders as if we should prepare for a time when all hell breaks loose. I see hell breaking loose in numerous places around the world and yet life still goes on. If church leaders were to couch the food storage as simply a safety net in times of hardship, then I can understand that far better. But that’s not how it has been couched.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.