Kostuszka, czyli horror moralnego niepokoju

wpis w: RECENZJE | 1

kostuszkawww

stars9

Bez-tytułu

Autor: Carla Mori

Gatunek: horror

Wydawnictwo: Videograf

Data wydania: 2016

Liczba stron: 272


Właściwie nie wiem, czego się spodziewałem po tej książce, ale z pewnością zostałem zaskoczony. Kostuszka jest horrorem pełnokrwistym, ale jednocześnie czymś dużo bardziej złożonym. Na dodatek, lekko parafrazując teorie Stanisława Lema, jeżeli wyeliminujemy z fabuły elementy przełamujące ustalony porządek rzeczy, nowa książka Carli Mori będzie się znakomicie bronić sama z siebie. Przyznam, że lubię tego typu opowieści – gdy fikcyjność, czy fantastyczność nie są rzeczą niezbędną, ale dodatkiem, który pokazuje tak naprawdę baśniowość świata, w którym żyjemy. Tego świata.

Brzostowscy wraz z ośmioletnią córką wiodą spokojne i szczęśliwe życie na południu Anglii. Z dala od rodziny, z którą nie zawsze się dogadywali, snują plany i marzenia na długie, wspólne lata. Jednak któregoś dnia w ich domu pojawia się włamywacz, z zimną krwią mordując Annę. Jej mąż staje się głównym podejrzanym i wspólnie z opieką społeczną decyduje o przekazaniu tymczasowej pieczy nad dzieckiem babce i ciotce, zamieszkującym w Polsce. Dotknięta głęboką traumą dziewczynka, z dnia na dzień pozbawiona obojga rodziców, ląduje w obcym kraju, wśród obcych dla siebie ludzi. Oni nie potrafią zrozumieć najprostszych rzeczy – nawet tego, że imię Konstancja znakomicie zdrabnia się właśnie do Kostuszki…

Wątek nadnaturalny stanowi tu tak naprawdę wyłącznie ramę, by pokazać dramat osieroconej dziewczynki. Mamy zatem do czynienia z pewnym przesunięciem – groza to jakby wehikuł mający pokazać nieco prawdy o świecie. W tej prawdzie znajdziemy też sporo krytyki wobec typowo polskiej, katolickiej miłości bliźniego, która często sprowadza się do zapiekłej ksenofobii i okrucieństwa pod płaszczykiem pobożności.  Carla Mori nie zamierza chyba budować popularności wśród duchowieństwa – czego dowiodła już w poprzedniej powieści. No i te inne nawiązania! Pisarka przyznaje często, że jednym z jej ulubionych pisarzy jest Graham Masterton. Może stąd lekkie odniesienie do horrorów Brytyjczyka, który również lubi sięgać po dawne mitologie? Tyle że Carla Mori robi to z większą gracją.

Kostuszkę mógłbym porównać do kina moralnego niepokoju. Socjologiczne ujęcie postawy jednostki wobec przeciwności losu podane w określonej formie – brzmi to dość znajomo. Horror, który jest czymś więcej, niż tylko horrorem. Książka, która jest czymś więcej niż tylko książką.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.