Art of Reading

Jeszcze o roku 2015…

Obiecywałem tutaj, że powrócę jeszcze do tematu ubiegłorocznego czytania. Przede wszystkim liczbowo jest tak, jak powinno być. W 2015 roku przeczytałem 143 książki, a więc spełniło się moje podstawowe życzenie, aby czytać mniej. Dlaczego mniej? Trochę o tym pisałem TU. W każdym razie, w porównaniu ze 185 pozycjami w roku 2014 mamy znaczący i oczekiwany spadek…

Postanowiłem przyjrzeć się nieco przeczytanej puli pod względem statystycznym. Oto wnioski… Aż 29 proc. książek otrzymało notę najwyższą (10 lub 10+). W ogóle średnia ocen wyszła dość wysoka, bo 8,65. Czyli mocna czwórka z plusem. Sprawdziłem też, ile książek otrzymało noty poniżej 8, czyli ile z przeczytanych lektur nie zarekomendowałbym nikomu. 14 proc. Nieco więcej niż co dziesiąta książka okazywała się wyborem nietrafionym. Całkiem nieźle…

To może 5 najgorszych książek przeczytanych w 2015 roku? Proszę bardzo. Popularnonaukowe dzieło 100 zakazanych książek trójki amerykańskich autorów, których nazwiska litościwie przemilczę. Następnie (uwaga, fanfary!) 50 twarzy Greya! Na identycznym poziomie oceniłem dwie kolejne pozycje – Księgę życia
i Dziesięć rozmów, które musisz przeprowadzić ze swoim synem. Nawet je recenzowałem… Ale zdecydowanie najgorszą książką tego roku była Ten straszny polski patriotyzm. Jak o nim rozmawiać? Na pewno nie zachęciła mnie do rozmów na ten temat.

Jakieś postanowienia związane z książkami? Wyzwania czytelnicze? W tym roku nie będę o to zabiegał – mam inne priorytety. Poza świętym spokojem, do którego od lat dążę, chciałbym znaleźć wydawcę dla powieści, której maszynopis przechodzi obecnie fazę autorskich poprawek. Tyle postanowień książkowych – myślę, że wystarczy…

 

One Response

Dodaj komentarz