Art of Reading

Imaret, czyli podróż w nieznane

imaretwww

stars9

Tytuł oryginału: Ιμαρέτ: Στη σκιά του ρολογιού.

Tłumaczenie: Ares Chadzinikolau

Autor: Yiannis Kalpouzos

Gatunek: beletrystyka

Wydawnictwo: Książkowe klimaty

Data wydania: 2014

Liczba stron: 536


Atawistyczną cechą czytanych książek jest ich zdolność do przemiany w wehikuł, którym możemy udać się w Nieznane. Owe Nieznane może być rzeczą wręcz nieistniejącą poza kartami wypełnionymi opowieścią – a zatem wehikuł może być jedynym środkiem transportu, który nas w dane miejsce przeniesie. Taka sytuacja nie dotyczy li tylko fantastyki, przecież książka to zarazem wehikuł czasu, poprzez którego poznajemy dzieje dawno minione – także takie, o których nie mieliśmy pojęcia.

Nigdy nie zastanawiałem się, w jaki sposób żyli mieszkańcy miasteczka Arta w Epirze jakieś półtora wieku temu. Po pierwsze, nie byłem świadom egzystencjalnie istności tego miejsca, nie umiałem losów jego mieszkańców umieścić w odpowiednim układzie odniesień. W tym sensie historia opowiedziana przez Yiannisa Kalpouzosa w książce Imaret. W cieniu zegara miała wszelkie znamiona świeżości, podchodziłem do niej z zupełnie niezapisaną matrycą – owa grecka mieścina była mi obca niczym Mos Eisley na planecie Tatooine. W tymże tajemniczym mieście rodzą się pewnego dnia dwaj chłopcy – Grek i Turek, którzy w przyszłości zostaną przyjaciółmi.

Arta to przedziwny tygiel kulturowy, w którym współegzystują ze sobą chrześcijanie, muzułmanie i Żydzi. Uczestniczą wzajemnie w swoich świętach – odwiedzając świątynie innowierców, chadzając gromadnie bez względu na wyznawanego boga na wieczorne posiłki w czasie Ramadanu, zawierają przyjaźnie. Ten idylliczny obrazek zostaje jednak zakłócony przez konflikty zbrojne i rewolucje. U Kalpouzosa to nie religia okazuje się zarzewiem konfliktu, ale raczej nacjonalizmy i interesy wielkich mocarstw.

Autor bardzo udanie portretuje wieloetniczną społeczność – pokazując rodzące się różnice, ale i podobieństwa, których nie jest w stanie przykryć odmienne postrzeganie świata. Historię miasta poznajemy na przemian oczami greckimi i tureckimi, poprzez sny i oczekiwania, kryzysy finansowe i wojny. A gdzieś w tle rozwija się nawet wątek kryminalny!

Jeżeli nie byliście do tej pory na zachodnim wybrzeżu Grecji w połowie XIX wieku, to można się tam wybrać dzięki Książkowym Klimatom…

2 komentarze

Dodaj komentarz