Art of Reading

Filmobiografia

sprzedawca strachu

stars9

Tytuł: Stephen King. Sprzedawca strachu

Autor: Robert Ziębiński

Wydawnictwo: Replika

Data wydania: 2014

Liczba stron: 320


 

Być może popełnię błąd fałszywego założenia dowodząc, że to kino i telewizja sprawiają, że ludzie wciąż jeszcze czytają. Brzmi paradoksalnie? Kiedyś postaram się dowieść tej tezy. Bez wątpienia jednak, gdyby nie filmy i seriale, pisarze byliby biedniejsi. George R. R. Martin więcej zarobił na scenariuszach do serialu Strefa mroku, niż na swoim pisarstwie (oczywiście chodzi tu o czasy sprzed Gry o tron, bo potem wszystko się zmieniło). Stephen King pozostałby jednym z wielu przeciętnych pisarzy horrorów (albo w ogóle rzuciłby pisanie), gdyby nie Brian de Palma i jego genialny film Carrie na podstawie pierwszej powieści późniejszego autora Lśnienia. Powieści, która na początku okazała się finansową klapą…

Na ile biografia pisarza może być jednak „filmobiografią”? Jak przekonuje Robert Ziębiński, autor książki Stephen King. Sprzedawca marzeń, o twórczości mistrza horroru można swobodnie opowiedzieć właśnie z perspektywy kina i telewizji. Chyba nie ma drugiego pisarza, który miałby na swoim koncie tak wiele zaadaptowanych książek i opowiadań. Poza oficjalnymi blockbusterami z Hollywood istnieje też około setki tzw. „dollar babies”, czyli amatorskich i półamatorskich produkcji. Łącznie filmografia Kinga sięga około 170 pozycji. Fenomen tych produkcji także mówi wiele o pisarzu. Jest on prawdopodobnie jedynym bestsellerowym pisarzem, który oddaje młodym filmowcom prawa do tekstów (a konkretniej, opowiadań) właśnie za symbolicznego dolara. Oczywiście, pod kilkoma warunkami.

Robert Ziębiński chronologicznie omawia kolejne ekranizacje, nie szczędząc słów krytyki, gdy jest ku temu powód. Ale autor nie ogranicza się do recenzji filmowych, ale poprzez pisanie o filmach, pisze tak naprawdę o Stephenie Kingu. O jego trudnych początkach, o sukcesach, o strasznej pułapce alkoholizmu. A z tej opowieści przeziera też prawda o zmieniającej się Ameryce, o ewoluujących gustach publiczności, którym mistrz grozy lubi schlebiać. To dodanie perspektywy sprawia, że tę quasi biografię czyta się znakomicie – przyznam, że książka podobała mi się dużo bardziej, niż klasyczna biografia Kinga napisana przez Lisę Rogak (recenzja wkrótce).

Rzeczą absolutnie fantastyczną jest suplement, w którym autor przybliża polskim czytelnikom Kingowskie inspiracje – książki, filmy, seriale telewizyjne, których w Polsce nie znamy. A przecież bez ich znajomości trudno w pełni zrozumieć fenomen króla grozy.

Print Friendly, PDF & Email

One Response

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.