Art of Reading

Dzieci piszą bestsellery…

Pewna ośmiolatka z Alabamy postanowiła napisać książkę o tym, jak trudno czasami wytrzymać ze swym młodszym bratem. Pierwotnie miał to być wyłącznie projekt na lekcje angielskiego, lecz wspólnie z rodzicami postanowiła spróbować go wydać w prawdziwym wydawnictwie. Próba zdecydowanie się powiodła. How to Deal With and Care For Your Annoying Little Brother autorstwa dziewczynki o wdzięcznych imionach Nia Mya oraz nazwisku Reese trafiło na listę bestsellerów Amazona. Czy to dobrze, że dzieci piszą bestsellery?

Zamierzałem dość prześmiewczo odnieść się do całej sprawy wyciągając narastający infantylizm rynku, który coraz częściej rządzi się prawami dość odległymi od zwyczajowo przyjętych. Rynku, na którym gwiazdami stają się nie artyści pióra, lecz celebryci, znani kucharze, politycy, aktorzy. Ludzie, którzy zazwyczaj nawet nie piszą osobiście swoich książek, wysługując się ghost writerami. No bo pomyślmy – czy 8-latka mogła sama napisać książkę?

Ale potem sobie pomyślałem, że ten przykład dowodzić może czegoś dokładnie odwrotnego. Tego mianowicie, że odważne dążenie do celu może przynieść efekty, bo wielka jest potęga marzeń. Że Nia Mya zajaśniała na literackim firmamencie nie dla tego blasku, ale dla swego marzenia właśnie. Że to jest jednak piękne.

I że może jednak lepszy byłby świat, w którym na półkach z najlepiej sprzedającymi się książkami stały dzieła małych dziewczynek, a nie łysych gangsterów.

 

Dodaj komentarz