Art of Reading

Druga osoba liczby pojedynczej, czyli arabska wiosna

druga

stars10

Tytuł oryginału: Second Person Singular

Tłumaczenie z angielskiego: Marta Fita-Czuchnowska

Gatunek: beletrystyka

Wydawca: Filo

Data wydania: 2015

Liczba stron: 416


Kompleks niższości bywa potężną siłą, która decyduje o naszym życiu – w tym również niestety moim, a to może tłumaczyć poniekąd, czemu tak mocno poruszyła mnie powieść Sayeda Kashuy, Araba mieszkającego w Izraelu. Przez krótki czas myślałem nawet, że Druga osoba liczby pojedynczej jest jedną z najbardziej pesymistycznych książek, jakie ostatnio czytałem; to wrażenie zmieniło się po lekturze innej pozycji, którą także niebawem zrecenzuję. A czemu kompleks niższości właśnie? Bo Arabowie są w Tel Avivie i okolicach obywatelami zdecydowanie drugiej kategorii. Dowodzą tego splecione ze sobą losy bohaterów powieści – pewnego nieznanego z imienia i nazwiska Prawnika (czyżby bohater zbiorowy?) oraz młodego pracownika socjalnego, który zajmuje się sparaliżowanym rówieśnikiem – Żydem. Okazuje się, że zarówno adept prawa z ugruntowaną pozycją zawodową, jak i opiekun niepełnosprawnego Jonatana czują się z różnych powodów gorsi od innych.

Siłę kompleksu Prawnika pokazuje jego hobby – czytanie literatury klasycznej, które stanowi odskocznię od rzeczywistości i jednoczesny sposób na poprawę własnego samopoczucia. Przynajmniej do momentu, w którym znajduje w pewnym antykwariacie egzemplarz Sonaty Kreutzerowskiej Lwa Tołstoja, z listem miłosnym między kartkami. Ów list, co Prawnik z przerażeniem odkrywa, jest napisany charakterem pisma jego żony. Z kolei Amir Lahab, czyli nasz pracownik socjalny, pod każdym względem podobny do inwalidy, którym się zajmuje, w pewnym momencie przejmuje jego tożsamość, by doświadczyć bycia kimś w swojej opinii lepszym.

Wiele wątków jest tu znaczących – wybór lektur, fotografii, dyskusje o społecznych stosunkach panujących w Izraelu – wszystko to tworzy jedyną w swoim rodzaju mieszankę liryzmu i humoru. Pisarz wymyślił rzecz dosyć przewrotną – mimo chwilami nieprzyjemnych wydarzeń spotykających naszych bohaterów, czytelnik odczuwa wobec nich pewien kompleks wyższości wywołujący uśmiech politowania. Zupełnie jakbyśmy przejmowali sposób myślenia bohaterów i ich własne ograniczenia.

A jest to napisane naprawdę znakomicie – przywołując pewne skojarzenia z francuskimi mistrzami takimi, jak Georges Perec i Boris Vian. Tak silne, że niemalże nie do odróżnienia. I to chyba najlepsze podsumowanie.

3 komentarze

    • Also.. why do the channels default to most subscribed THIS WEEK? What is the point of this week? If people are looking for channels that are popular, I would think ALL TIME would be the best default as far as surresibcbs goes. Thanks.

Dodaj komentarz