Art of Reading

Czym się kończy oszukiwanie Matrixa?

oszukacmatrix

stars6

Autor: Christian Merkury

Gatunek: SF (?)

Wydawca: Oficynka

Data wydania: 2014

Liczba stron: 300


Przyznam się, że sporą podejrzliwość wywołują u mnie polscy autorzy publikujący pod obcojęzycznymi pseudonimami. Gdy dodatkowo nomme de guerre pisarza przypomina imię i nazwisko bohatera książki, włącza się u mnie czerwona lampka alarmowa. W przypadku powieści Oszukać Matrix autorstwa niejakiego Christiana Merkurego ten wczesny system ostrzegania sprawdził się wręcz znakomicie.

Główny bohater tejże powieści, rzeczony Christian, jest biznesmenem, któremu nie w smak nowoczesność. Jako zwolennik daleko posuniętej prywatności nie posiada telefonu komórkowego, nie korzysta z Internetu, barykaduje się we własnym świecie, ale to wszystko na nic. Wciąż czuje się zagrożony, więc postanawia porzucić świetnie prosperującą firmę, kochającą go rodzinę i przyjaciół i udać się w okolice Bieguna Południowego, by tam umrzeć dzięki połączonemu działaniu odosobnienia oraz arktycznego mrozu. Czy jego misja zakończy się sukcesem? Och, nie zamierzam tego nawet zdradzać – proszę się samemu przekonać, o ile jesteście zaciekawieni…

Powieść określona jest na okładce jako nad wyraz dojrzała, ale niestety motywacje psychologiczne bohaterów przeczą tej teorii. Pierwszy z brzegu dowód tej sprzeczności przytoczyłem w poprzednim akapicie. Autor w ogóle przez całą powieść szermuje nieco wyświechtanymi argumentami ekologów o nadchodzącym przeludnieniu Ziemi (tymczasem ekonomiści i socjologowie oczekują raczej ostrego wyhamowania przyrostu naturalnego także w Trzecim Świecie). Lecz nie o ideologię tu idzie, ale o zwykłą logikę, czy raczej jej brak.

Postępowanie bohaterów jest równie niewiarygodne jak dziwaczne są ich imiona. Teoretycznie akcja toczy się na ziemiach polskich, ale nie znajdziemy w powieści ani jednej postaci, która nosi rodzime imię i nazwisko. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia, czemu miał służyć ten literacko-nomenklaturowy zabieg. Argumentuję tu odnosząc się do swojej ignorancji, bo naprawdę nie wiem, co autor miał na myśli. A skoro tak, to nie mam nawet pojęcia, jak tę książkę można by poprawić.

Czemu więc aż 6 punktów? Bo chwilami czytało się Oszukać Matrix całkiem dobrze. Jest w Christianie Merkurym pewien potencjał, który najwyraźniej dojrzało wydawnictwo Oficynka.

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.