Art of Reading

Chcę mieć magiczne artefakty

logo Pamiętam doskonale lekturę czterotomowej antologii science-fiction pod tytułem Droga do SF. Rzadko zdarzają się w końcu zbiory tak przekrojowe, a przy okazji tak wyrównane – praktycznie każde opowiadanie poruszało mną do głębi. Jednym z nich był tekst Stojąc na Zanzibarze Johna Brunnera. Informację o tym, że stanowi on niejako wstęp do bardzo ważnej powieści potraktowałem z całą stanowczością nastawioną na oczekiwanie. Musiałem czekać ponad 20 lat…

Trzeba przyznać, że nasz rynek księgarski dość dobrze przyswaja nowości wydawnicze, ale przy okazji mamy olbrzymie braki jeżeli chodzi o pozycje starsze. Dotyczy to zwłaszcza fantastycznej Nowej Fali, która do nas dotarła głównie za pośrednictwem opowiadań. Nie znamy jednak również wielu klasyków – dość powiedzieć, że  nawet z twórczością takiego mistrza, jak Ray Bradbury zapoznaliśmy się wyrywkowo. A jeżeli pojawiają się braki w kodach kulturowych, to nie jesteśmy w stanie zrozumieć wielu książek współczesnych czerpiących z bogatej skarbnicy nawiązań.

851x615-1

Być może część tych luk uda się niebawem uzupełnić. 22 kwietnia miały swoją premierę trzy książki z nowej serii Wydawnictwa MAG pod nazwą Artefakty. Obok wyczekiwanej przeze mnie pozycji Johna Brunnera (Wszyscy na Zanzibarze) na półki księgarskie trafia Trawa Sheri S. Tepper oraz Trylogia Ciągu Williama Gibsona (trzy powieści: Neuromancer, Graf Zero i Mona Lisa Turbo).

Niebawem zacznę więc czytać Brunnera po 20 latach oczekiwania…

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.