Art of Reading

Był sobie pies dla dzieci

Po wielkim sukcesie książki Był sobie pies oraz bardzo udanej ekranizacji wiadomo było, że będzie jakiś ciąg dalszy. Wprawdzie nie mamy do czynienia z klasycznym sequelem, lecz raczej z przetworzonym fragmentem bestsellera W. Bruce’a Camerona, ale jednak to całkowicie odrębne dzieło, które poruszyło nawet starym i zgorzkniałym sercem niżej podpisanego. Najważniejsza wiadomość? Był sobie szczeniak. Ellie to znakomita książka dla najmłodszych.

Wracamy do jednego z psich wcieleń poznanych w poprzedniej powieści (oraz oczywiście filmie). To chyba najbardziej wzruszająca opowieść – o psie-ratowniku odnajdującym ludzi wśród zgliszcz i ruin. W tej wersji jest ona nieco złagodzona i dostosowana językowo do poziomu młodszych czytelników. Przy tym całość pozostaje nieco dłuższa od pierwowzoru. Dodatkową atrakcją dla małego czytelnika będą z pewnością ilustracje, które wraz z przyciągającą wzrok okładką uzupełniają tekst o dodatkową warstwę estetyczną.

Jak wiadomo, w internetach rządzą kocięta i koty. Jednak blisko sterów władzy są również psy i szczeniaki. Nie może zatem dziwić, że książki, w których bohaterami są nasi pupile, także biją rekordy popularności. W tym przypadku to doskonale – bo czym można lepiej nakłonić dzieci do czytania niż słodkim psiakiem lub kociątkiem na okładce? Można pójść też po linii najmniejszego oporu i poza ładnym rysunkiem zaproponować niewiele więcej. Książka W. Bruce’a Camerona tego przewinienia się ustrzegła. W naprawdę ciekawy i nienachalny sposób pokazuje miłość (do) zwierząt.

Przyznam się, że kilka razy zaszkliły mi się oczy, zwłaszcza gdy w pierwszoosobowej narracji Ellie pojawiały się elementy bezwarunkowej, psiej wierności. Coś w tym jest – najnowsze badania naukowców odkrywają to, o czym właściciele psów wiedzą od dawna. Czworonogi nie są równe inteligencją człowiekowi, ale budowa części mózgu odpowiedzialnych za emocje i uczucia (tzw. stara kora mózgowa) właściwie niczym się w obydwu przypadkach nie różni. Psy kochają tak samo, a może nawet mocniej, bo ich miłość pozbawiona jest racjonalnego wyrachowania…

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

    • Mi mimo wszystko wystarczy „Był sobie pies” – mam wrażenie, że aktualnie pojawiające się książki tego pokroju wychodzą na fazie tej pierwszej (i to nie tylko te autorstwa Camerona), a i ona mnie nie porwała jakoś szczególnie.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.